Ocena wątku:
  • 5 głosów - średnia: 3.2
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jest weekend, co pijemy? ;)
Nazdrowie
[Obrazek: 12494943_10206728272660381_3580561311514...e=57063600]
Odpowiedz
Ech, to były czasy, gdy Zagorkę pilo się codziennie w dużych ilościach.

[Obrazek: 100_0674.jpg]


A dzisiaj to takie (chyba polskie najlepsze) nie co dzień można wypić.

[Obrazek: P6220222.JPG]
Bułgaria to raj dla górskich wędrowców
Odpowiedz
Dzięki wszystkim i na zdrowie! Smile

Pzdr
Marek
Odpowiedz
Twoje zdrowie wypite.
Sliwowiczka i whisky z colą.
To pierwsze jak wiadomo faceci, niektórzy wymiękli.
Whisky z cola kobitki.
Twoje zdrowie.
Odpowiedz
U mnie rodzinka już wymiękła, cóż... sam zostałem na placu boju Big Grin
Teraz, zgodnie z noworocznym postanowieniem, sobie zapalę, a potem lufaaa! Smile

Arek, pod te twoje imieniny!

Pzdr
Marek
Odpowiedz
kiedyś brackie specjalnie u znajomych zamawiałem, żeby mi do stolycy przywieźli, jak będą w okolicy. nie wiem jaki zasięg distro był, ale bardzo mały chyba. w krakowie dość często bywałem i też nie było nigdzie.

w sofii siedząc, butelki po zagorkach i innych trunkach pitych na imprezach i nie tylko, lądowały na balkonie. w pewnym momencie drzwi się nie dało otworzyć, bo się do środka wsypywały Tongue akurat mi się dzieciak sąsiada z 4 piętra napatoczył, bo przyuważył, że mi list z polski przyszedł i znaczki chciał. znaczki dostał, przy okazji balkon posprzątał i butelki sprzedał Tongue nie pamiętam ile wtedy była kaucja za butelkę, ale to chwilę po tej galopującej inflacji na początku 1997 było jakoś na wiosnę, jak się ceny w miarę ustabilizowały. zagorka stała w sklepie coś pod 300 lewa, więc butelka pewnie coś kole 20. młody trochę zarobił Big Grin
Odpowiedz
(09.01.2016 23:53:38)frytowski napisał(a): U mnie rodzinka już wymiękła, cóż... sam zostałem na placu boju Big Grin
Teraz, zgodnie z noworocznym postanowieniem, sobie zapalę, a potem lufaaa! Smile

Arek, pod te twoje imieniny!

Dzięki, dopiero 12.01 ale wielkie dzięki.
Dzisiaj przyjmowałem gości, niestety wymiękli.
Szkoda.
Teraz przeglądam forum i jak widzę te powtórki to mnie skręca.
Dlatego zacząłem swoje wypociny na obecny sezon zimowy celem ogrzania pobyt z 2009roku, podeprę je fotkami.
Wszystko w swoim czasie.
Wiadomo same pobyty to niewiele wnoszą odpoczynek, kąpiele i odpoczynek, najwięcej dzieje sie w drodze do i z Bg.
wszystko będzie w odpowiednim wątku.
Odpowiedz
u mnie w drodze to był głównie samolot, więc nie za wiele się działo, nie wliczając raz trzepania bagażu. bo jak się przecież leci odzianym na czarno, w bojówkach i kamizelce urban camo i do tego z brodą, to pewnie terrorysta Tongue raz jeden jedyny jak rejsowym autokarem jechałem to mi na granicy deportowanych a właściwie niewpuszczonych do polski cyganów w ilości 17 sztuk do autokaru dokoptowali. i tak 20 godzin z nimi od chyżnego do sofii. i co granica, to w łapę od nich chcieli. jaja były jak berety Big Grin
Odpowiedz
Raz wracałem z BG autokarem, po przejechaniu granicy na Kalotino, stanęliśmy na chwilę na parkingu. Kilka papierosów i mamy jechać dalej, ale coś nie jedziemy. Po chwili przyszła uprzejma pani stewardesa i poprosiła o pomoc w pchnięciu autokaru bo zapalić nie chce Big Grin Resztę drogi albo spaliśmy albo sączyliśmy browarki Big Grin
Odpowiedz
kurde... jak tak sobie pomyślę, że co i rusz tu jakieś odniesienia do swoich historii wrzucam, to może ja to wszystko w końcu w kupę zbiorę i jakoś po ludzku je bardziej opiszę. już mi to arka wcześniej sugerował, więc może się w końcu ogarnę i to zrobię Wink
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości