(06.12.2015 17:43:29)kocur napisał(a): (...)treść posta zmodyfikowano po interwencji autorów publikacji " Rodopy, Magiczne Góry" admin
Jesteśmy autorami serii „Bułgaria znana i nieznana”. (Trafiliśmy tu po wpisaniu w wyszukiwarkę słów: „książka, Bułgaria znana i nieznana, opinia”). Cieszy nas każda rozmowa na temat naszych książek, ale zgodnie z zasadą „de gustibus non est disputandum”, nie dyskutujemy z osobami, którym się one nie podobają. NIE MOŻEMY JEDNAK PRZEMILCZEĆ INSYNUACJI I OSZCZERSTW POD NASZYM ADRESEM. Pomimo upływu kilku miesięcy od ich napisania.
Zarejestrowaliśmy się dziś na forum, na którym naruszono nasze dobra osobiste, żeby móc opublikować poniższe wyjaśnienie.
Użytkownik „kocur” napisał w tym wątku: (zdanie zacytowane powyżej)
Odpowiadamy: To zdanie jest insynuacją. Jeśli „kocur” myśli, że Bułgarzy zdobywają wiedzę o swoim kraju z polskich portali internetowych, to się myli. Myli się także, jeśli myśli, że jak nie było internetu i „kocura” z wiadomościami o Bułgarii, to my nie podróżowaliśmy po Bałkanach, bo nie wiedzieliśmy gdzie się udać.
W dalszej części padło pytanie „kocura”: „
czy to i brak autorów was nie zastanawia?”.
Nasz komentarz: co chce zasugerować „kocur”? Nad czym „kocur” każe się zastanawiać? Czy chce nam przypisać złe intencje? Dlaczego wprowadza ludzi w błąd? Na żadnej książce nie jest napisane „autor nieznany” lub „anonim”. Autorzy są podani. Autorzy serii – to Skarlet i Albert – czyli my. Na marginesie dodamy (używając retoryki „kocura”), że zerżnęliśmy pomysł podpisania się pseudonimem od między innymi Shtastlivetsa (Aleko Konstantinova), Bolesława Prusa, Marka Twain’a i jeszcze kilku osób.
„Kocur” nie zrażony naszą pierwszą książką, zamówił kolejną i stwierdził „
że dotąd jedynymi tekstami traktującymi o części miejsc na tej drodze (choćby doliny suchych rzek) w języku polskim były moje opowiadanka”.
Tym zdaniem „kocur” sugeruje czytającym, że przenieśliśmy na karty książki wiedzę, którą wyłącznie on posiadł i opublikował.
Informujemy „kocura”, że jeśli chcemy zdobyć wiedzę o Bułgarii, to szukamy jej u źródła czyli na pewno nie w Polsce (nie wiemy kim jest „kocur”, ale nie słyszeliśmy, żeby był jakimś światowym autorytetem w sprawie Bułgarii).
Czy „kocur” myśli, że opowiadając o zabytku np w Ruse powinniśmy zapytać „kocura” o zgodę na wymienienie go w naszej książce? A może nie powinniśmy byli pisać np o grobowcu w Sveshtari, bo już go opisano w kilku przewodnikach? Czy „kocur” myśli, że jak był w części miejsc opisanych w książce to był jedynym człowiekiem, który je widział? Czy one nie istniały przed wizytą „kocura”? albo może przestały istnieć po jego wizycie?
W przeciwieństwie do nas, „Kocur” ma wielkie mniemanie o sobie. My nie uważamy, że wiemy wszystko, pomimo tego, że po Bałkanach podróżujemy prawie 30 lat, a jedno z nas urodziło się w Bułgarii. (Ponieważ zainteresował „kocura” układ konstrukcyjny naszej książki (zakupionej przez niego jako druga), informujemy, że wyznacznikiem kolejności opisywanych miejsc była mapa - zgodnie z tytułem miało być „Z Ruse do Varny”.)
Wprawdzie nie należymy do osób zainteresowanych rozważaniami miłośników spiskowej teorii dziejów, ale uważamy że „kocur” - użytkownik tego forum, snując swoje insynuacje naruszył nasze dobre imię.
Szanujemy naszych Czytelników i każda opinia jest dla nas ważna i za każdą dziękujemy, ale NIE ZGADZAMY SIĘ, ŻEBY NAS OBRAŻANO.
Książki są efektem naszych podróży, naszych bardzo osobistych przeżyć i odczuć. Chcieliśmy przybliżyć Polakom nie znającym Bułgarii podstawowe informacje o kraju Traków i o atmosferze Bałkanów. Tylko tyle i aż tyle.
Mamy nadzieję, że administrator/moderator forum nie świadomie dopuścił nie zgodną z polskim prawem możliwość publicznego insynuowania, mogącą w naszym przypadku przełożyć się na utratę zaufania Czytelników, poniżenie w oczach opinii publicznej i inne konsekwencje.
Skarlet i Albert – autorzy serii „Bułgaria znana i nieznana”
PS.
A propos zdania „kocura”:
"...czy tłumaczenie nazwy Szyrokiej Łuki jako Szerokiej Łąki. To ostatnie szczególnie kabaretowe - jeżeli tam byłeś, wiesz że dolina wąska". Po pierwsze: tłumaczenie nazwy jest prawidłowe, bo słowa "liwada" i "łaka" można określić polskim słowem łąka (polecamy „kocurowi” poczytanie na temat znaczenia tych słów). Po drugie: co ma wspólnego nazwa Shiroka Laka czyli Szeroka Łąka z położeniem lub wyglądem? Może „kocur” myśli, że jak miejscowość nazywa się np "kopalnia" to znaczy, że kopalnia musi w niej być?