Myślę, że wątek potrzebny i wiele osób myśląc o wyjeździe zastanawia się jakie mapy zabrać. Ja muszę przejechać ze sto razy z kimś, (jak samotnie to z 50), żeby zapamiętać trasę. Wjadę i pojadę wszędzie, ale z nawigacją. Bez jak dziecko we mgle się czuję. Kiedyś jeżdżąc na pierwszej stacji benzynowej kupowałem mapę danego kraju sprawdzając tylko rocznik i biorąc najświeższą. Teraz tylko nawigacja. Ta na co dzień w telefonie. Broniłem się długo, ale syn "odświeżał" model więc niejako w spadku. Od tej pory korzystam stale. Po Polsce zwykłe mapy Google, najprostsze, najdokładniejsze i stale aktualizowane. Na dojazd do Bułgarii od 2008 lub 2009 mapy IGO. Nigdy mnie nie przewiozły w dziwne miejsce, czy też dziwną drogą. Może z dwa razy w Rumunii gdzie pod prąd próbowały, ale oprócz słuchania nawigacji (i żony
)patrzę na znaki. Wiadomo jadąc na taką odległość najlepiej planować ją etapami. Czyli dzielimy sobie trasę na odcinki (powiedzmy krajowe, Rumunię robię w 4, Bułgarią w 2). Dojeżdżam do punktu (20 - 30 km przed) i wklepuję kolejny (na szybko z historii wg prób z domu
). Dobrze mojemu bratu w Niemczech i Europie zachodniej sprawdza się Garmin. Ale w RO, BG nie mam pojęcia jak działa. Ja w każdym razie polecam IGO.
)patrzę na znaki. Wiadomo jadąc na taką odległość najlepiej planować ją etapami. Czyli dzielimy sobie trasę na odcinki (powiedzmy krajowe, Rumunię robię w 4, Bułgarią w 2). Dojeżdżam do punktu (20 - 30 km przed) i wklepuję kolejny (na szybko z historii wg prób z domu
). Dobrze mojemu bratu w Niemczech i Europie zachodniej sprawdza się Garmin. Ale w RO, BG nie mam pojęcia jak działa. Ja w każdym razie polecam IGO.


co czyta papierową mapę o dobrej skali.