Hejka,
Jesteśmy na miejscu... w Cristian koło Sibiu.
http://www.insulachristiana.com/
Myślę, że będę mógł polecić te miejscowkę na nocleg tranzytowy. Pierwsze wrażenie bardzo pozytywne. Zarówno właściciele jak i dam pokój. Zaraz sprawdzę co oferują na śniadanko [FACE SAVOURING DELICIOUS FOOD].
Droga... długa i męcząca. Okolice Czadcy o godz. 5. Straszny ruch, i wolna jazda. Tak mnie znóżyło, że musiałem przymknąć oko na pół godzinki. Nie, nie... nie w czasie jazdy, na parkingu [WINKING FACE]. W okolicach Petroszan (tak to się chyba nazywa) dwie zwężki i ograniczenie do 80km/h ale wciąż dwa pasy. Na Węgrzech nic mi się nie rzuciło w oczy. Nie wiem, może przespałem większość 😀. Na M5 jeszcze nie było "turasów". M43 od Szeged do Rumuni i dalej A1 w RO znikomy ruch, bardzo fajnie się jechało. Nie wiem czy nie dostanę "pamiątki" z M43 jakieś dziwne typki przy autostradzie stali ze "śmietnikiem" [PENSIVE FACE].
Rumunia, jazda poza autostradą jest bardzo ciężka. Duży ruch wąsko, kręto, górki, tiry itp. itd.
Zaliczyliśmy niejako po drodze Zamek w Hunedoarze. Największe jednak wrażenie zrobiły na nas te ich pałacyki...
Dzisiaj ruszamy na transfogarską.
Aha, jakby co to za 100 EUR w kantorze dostałem 446 RON
Pozdro...
Wysłane z mojego LG-D405 przy użyciu Tapatalka