polskie reguły transliteracji z cyrylicy są takie, że X-->CH z racji bezdźwięczności fonemu oddającego tę literę. chorwaci (przy okazji: hrvatska, ale chorwacja) i reszta jugoli już nie mają tego problemu, bo wszystko sprowadzili do pisowni fonetycznej i z braku występowania dźwięcznego H odcięli się od jakichkolwiek naleciałości historycznych i wszystko zapisują przez H. generalnie piszą fonetycznie. przykładowo srBija ale srPski. różnica w transliteracji dźwięcznej/bezdźwięcznej H/CH z cyrylicy na łacinkę występuje przy języku ukraińskim i białoruskim, bo tam ta opozycja występuje, gdzie X-->CH a Г-->H np. Mohylew/Магілёў (blr.) albo Czernihów/Чернігів (ukr.)
|
Kamczija czy Kamchija? Nazwy geograficzne i transkrypcja z cyrylicy na łaciński.
|
|
01.07.2016 21:54:26
jak rakiji się napijecie to CH przejdzie w RZ a nawet ŹĆ
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
01.07.2016 22:07:07
wtedy to się nawet w mandaryńskim dialekcie chińskiego z papuasem dogadasz
01.07.2016 22:26:19
btw: transliteracja rosyjska była by w tym przypadku AKHTOPOL, więc nie ma się co wygłupiać o transliterację po alfabetach, bo to wszystko i tak jest kwestia umowna. nawet niby fonetyczna cyrylica w wersji bułgarskiej nie oddaje pełnego zakresu wydawanych paszczą dźwięków (długo by pisać
) albo też jest to kwestia umowna (np. nigdy, przenigdy jak na końcu wyrazu stoi "A" nie usłyszycie tam "A" tylko zawsze "Ъ"). transliteracja w drugą stronę z łacinki na cyrylicę w zależności od języka jest równie porypana
01.07.2016 23:11:38
No i Sproket pozamiatał temat. [emoji6]
Madrego to dobrze posłuchać/poczytać/rozbierat[emoji2] TapaTalkiem klepane Pzdr Marek
02.07.2016 00:32:24
generalnie niech każdy sobie pisze w transkrypcji jaką uważa, bo to takie trochę spieranie się o wyższości świąt bożego narodzenia nad wielkanocnymi jest
tę się stara przeważnie dopasować jako tako do fonetyki, ale nie ma złotego środka, bo i nie ma też jednej transkrypcji łacińskiej. w różnych językach te same zestawy literek się czyta przecież bardzo różnie. nawet sam polski jakbyś chciał dopasować fonetycznie bez naszych znaków diakrytycznych, to też nie za bardzo wiadomo do jakiego języka ją dostosować. patrz: ostatnio popularna kartka-ściągawka dla komentatorów jak wymawiać nazwiska polskich piłkarzy dopasowana do angielskiego
02.07.2016 03:05:38
to teraz zabawa w drugą stronę. pół pierwszego zdania w transliteracji na cyrylicę
![]() rosyjski vs bułgarski vs serbski: гэнэральне нех(*1) кажды собе пишэ(*1) в транскрыпцйи яком(*2) уважа. генералние/генеральние(*3) ниех(*4) кажди(*5) собие пише(*1) в транскрипцйи(*5) яком(*2) уважа(*6). генералње(*7) њех кажди(*8) собjе(*9) пише в транскрипцjи jаком(*2) уважа. jedno krótkie pół zdania i cała masa ogwiazdkowanych problemów ![]() *1) w bułgarskim "e" czyta się jak "e". tylko na wschodzie wpadli na ten pomysł, żeby to było "je" i sobie wymyślili "э" - e oborotnoje ![]() *2) i jak tu przetransliterować nosówki, hę? ![]() *3) w bułgarskim połączenia głosek tylnojęzykowych k,g,ch z "e" są zmiękczane i się je zawsze wymiawia jako kie, gie, gie, pomimo zapisu ke,ge,che, więc i tak to zmiękczą przy wymowie, poza tym "лн", zostanie wypowiedziane jako "gienerałnje". л - jedna litera, dwie głoski l/ł. w zależności w jakiej pozycji stoi inaczej się wymawia. z drugiej strony w bułgarskim jest miękki znak/mały jer "ь" ale pisze się go wyłącznie przed "o" i nie wiem czy ktoś by wpadł na pomysł rozdzielenia nim dwóch spółgłosek. obstawiam, że raczej nie. *4) kolejny problem braku miękkości przed "i". u nas "i" zmiękcza zawsze po maksie, z wyłączeniem zapożyczeń (sinus itp.) w innych słowiańskich nie. nie tak do końca ale załóżmy, że nie - problem bardziej rozbudowany i tu by trzeba było walnąć konkretny elaborat fonetyczno-ortograficzny dla każdego języka z osobna - i tak was zanudzam wystarczająco w każdym razie nigdzie indziej nie używa się litery "i/и" jako samego zmiękczenia poprzedzającej spółgłoski - transliterując z powrotem na polski zostanie to wypowiedziane jako "n'i-ech".*5) rzadko kiedy w transliteracji oddaje się nasze "y" jako półsamogłoskę jer duży "ъ" - dźwięk jest jednak bardziej zbliżony do szwy "ə", samogłoski naturalnej, zazwyczaj używa się "и". *6) "a" w wygłosie - czyli każdy w bułgarii i tak powie "ъ" albo coś zbliżonego do "ъ", ale na pewno nie "a" - dochodzą sprawy akcentu wyrazowego i dość silnej w języku bułgarskim redukcji samogłosek nieakcentowanych w zależności ich położenia względem akcentowanej sylaby - czyli znów kolejny bardzo ładny temat-rzeka do zanudzenia wszystkich *7) nie ma sensu jotować, tudzież "i"tować, bo "i" to graficzne zmiękczenie "n", a nie samogłoska, czyli zdecydowanie њe a nie ние. *8) w serbskim nie ma czegoś takiego jak "y", wszystko przeszło w "i". *9) w tym wypadku "j" zmiękczy poprzedzające "b" podobnież jak to robi w łacince nj/њ,lj/љ, gdyby "i" robiło za samogłoskę wtedy jak najbardziej "би" powymądrzałem się, więc na koniec konkluzja: zasadniczo nie ma bata, żeby oddać wymowę jednego języka zapisując go literkami drugiego języka, nawet bez transliteracji, zachowując jego fonetykę btw: w realu proszę nie zaczynać ze mną takich tematów, bo będziecie musieli mnie dobić przy grillu albo ognisku łopatą, żebym się zamknął
02.07.2016 06:00:59
dla mnie wszystko jasne
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
02.07.2016 13:01:27
03.07.2016 18:25:37
To są groźby karalne Wollfer
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości



) albo też jest to kwestia umowna (np. nigdy, przenigdy jak na końcu wyrazu stoi "A" nie usłyszycie tam "A" tylko zawsze "Ъ"). transliteracja w drugą stronę z łacinki na cyrylicę w zależności od języka jest równie porypana