Liczba postów: 2,020
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
138
My w tym roku także wypełnialiśmy w Białej karty meldunkowe i to właśnie pierwszego dnia pobytu. Imię, nazwisko, data urodzenia seria i nr paszportu/dowodu. W miejsce adresu wpisaliśmy tylko: Poland....nic w tym dziwnego nie widziałam. Na dotychczasowe sześć bułgarskich hoteli w trzech kwity wypełnione, w trzech nie.
Liczba postów: 4,339
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
103
hm Menada
karta turystyczna ma być wypełniana przy tobie, pesel to wpisz nr telefonu do Ugandy - nie ma takiego obowiązku
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
Liczba postów: 4,339
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
103
ewidentna zmiana w przepisach - jacek widocznie jesteś pierwszym z nas od którego to chcieli
natomiast nadal mnie zastanawia po ki diabeł im pesel, w żadnym kraju nigdy się z tym nie spotkałem, zastanawiające i dające do myślenia
sikornik plus dla ciebie
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
Liczba postów: 14,289
Liczba wątków: 26
Dołączył: May 2015
Reputacja:
405
W Sozo też wypełniałem kartę meldunkową i w miejscu na bułgarski nr ewidencyjny wpisałem pesel choć chyba ilość cyfr jest inna.
Liczba postów: 1,875
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
74
no i widzicie, mnie to pierwszy raz w tym dziesięcioleciu to spotkało, więc się zapytałem.
Dzięki za podpowiedzi. W sumie nic w tym faktycznie dziwnego, tylko w człowieku obawy budzi zawsze dokładność tych danych, tak jak kserowanie dowodu, co u nas może być powodem wielu kłopotów.
Tutaj faktycznie, raz w życiu dostałem bilet na kolejkę w SB, w prywatnych busach ani razu nie widziałem biletu, tak jest jak bateniki mówi, więc pewnie nic dziwnego, że i rejestracja zaczyna być wymagana.
Ja nie mam nic przeciwko temu, a nawet za jestem, tylko moim zdaniem imię, nazwisko i numer paszportu/dowodu byłyby wystarczające.
Liczba postów: 355
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
42
Dziwi mnie to,że tak mało osób się z tym spotkało.Za prowadzenie hotelu płaci się 2 razy-na początku sezonu, w zależności od ilości wynajmowanych łóżek i na koniec sezonu od ilości turystów i noclegów.My musimy prowadzić rejestr, w którym wpisujemy dane turystów z wypełnionych przez nich kart.Na koniec lata trzeba przedstawić w gminie ów rejestr, tam wyliczają ile musimy zapłacić i zamikają sezon.W każdej chwili mogą przyjść ze skarbówki i sprawdzić czy osoby mieszkające u nas są zameldowane i wpisane w rejestrze.Nie ma tu żadnego spisku i nikt z naszych gości nie został przez to pokrzywdzony.Mało tego - w lipcu kierowca(zarejestrowana firma przewozowa),który czekał na moich turystów na lotnisku został zatrzymany przez służby celne jeszcze na parkingu i wypełniał przez pół godziny dwie deklaracje z informacją ile osób będzie przewoził,skąd są,na ile dni (od -do) i do kogo dokładnie (imię,nazwisko,adres i t.p.) .Wyjątkowo nie było u nas kontroli,a przeważnie sprawdzają podczas pobytu.
Liczba postów: 16
Liczba wątków: 0
Dołączył: Jun 2015
Reputacja:
0
Dokładnie jak Sikornik napisał ( wielkie dzięki) od dwóch lat w całej Europie gdzie jest obowiązek podatkowy od ruchu turystycznego takie dokumenty są wymagane, oczywiście po raz pierwszy można podać co się chce ale następnym razem trzeba za takie rzeczy zapłacić. Jeśli ma się szacunek do wynajmującego to dowód osobisty wystarczy. Testowałem to nie tylko w BG ale też w Dolomitach i ES.