01.04.2017 12:59:03
Ja człek starej daty (jesli chodzi o płącenie kartą za granicą).
Kupuję euro od znajomych (po kursie połowy spreadu), każda strona jest zadowolona, a kantor nie zarobi.
Ewentualnie dobranie w kantorze internetowym 20 min (trzeba mieć konto walutowe np. w EUR) i po kłopocie, Trzeba jedynie podejść do banku by pobrać euro.
W trasie (Rumunia) wymieniam euro na leje w kantorze uprzednio sprawdzając lokalizację i godziny otwarcia. (Na Węgrzech nie wymieniam bo tylko przelatuje ten kraj)
W ostateczności wymiana na granicy po gorszym kursie.
W zależności od trasy, którą wybierzemy w tym roku będzie to w moim przypadku Arad lub Carei/Zalau.
Kwotę wymiany szacuję pod koszty paliwa (350zł) /knajpki i drobne zakupy (200zł) / noclegi (300zł) tam i zpowrotem - z reguły 200 euro na (2+1) w zupełności wystarcza.
W Bułgarii wymiany dokonam w Ruse przy rondzie lub przy Kauflandzie + małe zakupy wstępnie.
Kupuję euro od znajomych (po kursie połowy spreadu), każda strona jest zadowolona, a kantor nie zarobi.
Ewentualnie dobranie w kantorze internetowym 20 min (trzeba mieć konto walutowe np. w EUR) i po kłopocie, Trzeba jedynie podejść do banku by pobrać euro.
W trasie (Rumunia) wymieniam euro na leje w kantorze uprzednio sprawdzając lokalizację i godziny otwarcia. (Na Węgrzech nie wymieniam bo tylko przelatuje ten kraj)
W ostateczności wymiana na granicy po gorszym kursie.
W zależności od trasy, którą wybierzemy w tym roku będzie to w moim przypadku Arad lub Carei/Zalau.
Kwotę wymiany szacuję pod koszty paliwa (350zł) /knajpki i drobne zakupy (200zł) / noclegi (300zł) tam i zpowrotem - z reguły 200 euro na (2+1) w zupełności wystarcza.
W Bułgarii wymiany dokonam w Ruse przy rondzie lub przy Kauflandzie + małe zakupy wstępnie.
Marcin


