02.07.2015 21:31:24
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.02.2016 11:50:40 przez mastika_fan.)
Poniewaz Shabla poszla w zapomnienie, chcialabym zalozyc nowy watek.
Bylismy w zeszlym roku w pensjonacie przy latarni morskiej, czyli troche z boku Shabli, gdzie bylo bardzo swojsko i niestety dziwnie pachnialo. Rosi twierdzila, ze to gnijace wodorosty, my opowiadamy sie za ropa naftowa ze znajdujacych sie w poblizu zbiornikow.
Do plusow nalezy budowany w sierpniu park z piramidami oraz totalna, dzika natura. Warto zobaczyc zanim zamieni sie w kurort.
Do osobliwosci nalezy kapiel pod strumieniem goracej siarkowej wody, w lazni polowej, darmowej, masowo odwiedzanej przez Bulgarow i tych co sie wyznaja w okolicy. Gdy wrocimy, zamieszcze fotki, bo jest to miejsce chyba jedyne w swoim rodzaju.
Poza tym sama Shabla to wioska z noclagami np. w pensjonacie "Marysi" (znam jedynie z relacji ze "starego" bulgaricusa. Do plazy trzeba dojezdzac 6 km.
Do tej przy latarni morskiej dojezdzac nie trzeba, ale jak mowilam to dzika natura i nie nadaje sie do plazowania ze wzgledu na a) skaly, b) chyba nigdy nie sprzatane, gnijace wodorosty c) kutry rybackie.
Przy samej plazy jest camping z domkami raczej dla tych odwaznych. W zeszlym roku byl tam jeden z forumowiczow i byl nawet zadowolony, ale standard jest ze tak to nazwe, bardzo turystyczny.
Wyjazd jest pojutrze. Relacja bedzie po powrocie. Pozdrawiam Forumowiczow. Ciesze sie, ze bulgaricus istnieje nadal
Bylismy w zeszlym roku w pensjonacie przy latarni morskiej, czyli troche z boku Shabli, gdzie bylo bardzo swojsko i niestety dziwnie pachnialo. Rosi twierdzila, ze to gnijace wodorosty, my opowiadamy sie za ropa naftowa ze znajdujacych sie w poblizu zbiornikow.
Do plusow nalezy budowany w sierpniu park z piramidami oraz totalna, dzika natura. Warto zobaczyc zanim zamieni sie w kurort.
Do osobliwosci nalezy kapiel pod strumieniem goracej siarkowej wody, w lazni polowej, darmowej, masowo odwiedzanej przez Bulgarow i tych co sie wyznaja w okolicy. Gdy wrocimy, zamieszcze fotki, bo jest to miejsce chyba jedyne w swoim rodzaju.
Poza tym sama Shabla to wioska z noclagami np. w pensjonacie "Marysi" (znam jedynie z relacji ze "starego" bulgaricusa. Do plazy trzeba dojezdzac 6 km.
Do tej przy latarni morskiej dojezdzac nie trzeba, ale jak mowilam to dzika natura i nie nadaje sie do plazowania ze wzgledu na a) skaly, b) chyba nigdy nie sprzatane, gnijace wodorosty c) kutry rybackie.
Przy samej plazy jest camping z domkami raczej dla tych odwaznych. W zeszlym roku byl tam jeden z forumowiczow i byl nawet zadowolony, ale standard jest ze tak to nazwe, bardzo turystyczny.
Wyjazd jest pojutrze. Relacja bedzie po powrocie. Pozdrawiam Forumowiczow. Ciesze sie, ze bulgaricus istnieje nadal


) z 5 km od latarni w stronę Rumunii. Eternit był na grubo pomalowany, więc nie pylił. W domku nieduży taras, kuchenka, cztery nowe łóżka, szafa, szafki, łazienka z kibelkiem w glazurze, do plaży 30 m, wokół kilka knajpek, barów otwartych nawet do północy, ale w barach luz, ceny bardzo przystępne. Najważniejsze- plaża w dni powszednie prawie pusta. Kocyk z parasolem co 20-30 metrów. Cisza i spokój. W weekendy trochę więcej ludzi, ale i tak luzik i bez tłoku. W oddali widać było suwnice portowe w Constancy. Dzicz totalna, chyba najmniej zaludniony rejon Bułgarii. Puste drogi i pustkowia po horyzont. Plaża szeroka czasami na 200 metrów. W weekendy często przyjeżdżały imprezowe ekipy z Rumunii, które bawiły się na plaży do rana, puszczając koszmarne, rumuńskie "dysko polo" z takiej jakby przenośnej kolumny głośnikowej wielkości małej pralki, która taszczyli we dwóch sapiąc i stękając, z wbudowanym wzmacniaczem, gniazdem USB i akumulatorem.