09.07.2015 12:21:34
(09.07.2015 12:05:00)mastika_fan napisał(a): Dla mnie kebaby poniżej granicy Węgier nie istnieją, jakaś kompletna pomyłka pakować w bułę jeszcze frytki i majonez
dla mnie kompletną pomyłką jest wcinanie wszystkiego z chlebem. ale jak kiedyś zamówiłem gdzieś w centrum pileżki djuner z frytkami i jakąś surówką i pani się pyta, czy chleb do tego, to po otrzymaniu talerza ze żarciem i naliczeniu tychże frytek na talerzu sztuk 7 (słownie: siedem) jednak miejscowym zwyczajem poprosiłem o tę pajdę
a najlepszy kebab mieli libańczycy na pirotskiej. tylko jak pirotska po remoncie się haj lajf i w ogóle zrobiła, to wzięli byli zniknęli


zajebista jest z miodem.. )