Liczba postów: 1,899
Liczba wątków: 3
Dołączył: May 2015
Reputacja:
76
(09.07.2015 13:42:29)peter napisał(a): sproket- zgadza się, za każdym razem jak prosiłem o zwykłą czarną herbatę to patrzyli się jakbym na twarzy miał trzecie oko, tych ziółek tfu nie da się pić
co do kebaba bo wypłynął gdzieś wyżej - Panowie i Panie, przecie z frytkami to najlepszy pod słońcem ,oczywiście made in turkish
Co do Kebaba to bym się pokłócił! Jadłem ja najlepszego na dworcu w Budapeszcie/u Marokańca/ -strasznie polecam
Арка беееее .... зашто ми не вдигаш ?! :-)))))
Liczba postów: 4,339
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
103
arka - ktoś coś o nim już wspominał, nie wiem czy nie myszabe
ja najlepszego jadłem w Turgutreis, lokal obskurny, na świeżym powietrzu, sanepid zamknąłby go z odległości 100 metrów - stary Turek o twarzy jakby 40 lat nie schodził z morza - wspiął się na wyżyny kulinarne, o tak
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
Liczba postów: 1,899
Liczba wątków: 3
Dołączył: May 2015
Reputacja:
76
Peter
O tym w Budapeszcie to ja pisałem już dawno na starym ....com
O tym tam poleciła mi raz kiedyś taka jedna przemiła Polska Serbka! Jestem dżwięczny Jej do tej pory
Арка беееее .... зашто ми не вдигаш ?! :-)))))