Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Sery w Rumunii
#1
Większość z nas jedzie do BG przez Rumunię, ja też. Z moich poprzednich wyjazdów pamiętam przydrożna stoiska w górach (chyba przy transfogarskiej i między Sibiu a Ramnicu Valcea) z różnymi rodzajami serów. Dotychczas się przy nich nie zatrzymywaliśmy, ale w tym roku mam ogromną ochotę spróbować. Czy ktoś z Was kupował takie sery? Wie, które warto zakupić i ile mogą kosztować? Będę wdzięczna za info.
Odpowiedz
#2
W czasie postoju na przełęczy na TT kupiliśmy wędzony, owczy ser. Ważył chyba z 0,70 kg, był okrągły i dobrze uwędzony. Jedliśmy go w Bułgarii z pomidorami - pychota. Jest dużo różnych serów, warto podejść do stoiska, chętnie sprzedający dają na spróbowanie. Ja polecam oczywiście owcze sery, zwłaszcza wędzone. Oprócz sera kupiliśmy mocno wędzone kabanosy owcze (moja żona była zachwycona i dotąd wspomina), próbowaliśmy też kiełbasy wieprzowej z ziołami górskimi - pyszna. Co do ceny - za ser i kiełbasę oraz precle zapłaciłem ok 40 lewa, co wydaje mi się bardzo dobrą ceną.
Odpowiedz
#3
(20.07.2015 16:51:50)grzesiekp napisał(a): W czasie postoju na przełęczy na TT kupiliśmy wędzony, owczy ser. Ważył chyba z 0,70 kg, był okrągły i dobrze uwędzony. Jedliśmy go w Bułgarii z pomidorami - pychota. Jest dużo różnych serów, warto podejść do stoiska, chętnie sprzedający dają na spróbowanie. Ja polecam oczywiście owcze sery, zwłaszcza wędzone. Oprócz sera kupiliśmy mocno wędzone kabanosy owcze (moja żona była zachwycona i dotąd wspomina), próbowaliśmy też kiełbasy wieprzowej z ziołami górskimi - pyszna. Co do ceny - za ser i kiełbasę oraz precle zapłaciłem ok 40 lewa, co wydaje mi się bardzo dobrą ceną.

lewa czy leja? Bo to jednak dwa razy więcej Smile Tak jak pisze grzesiekp wędlinki, serki (owcze), spoko można pociągnąć też całkiem niezłe miody, swojskie okrągłe chleby itd. 
Odpowiedz
#4
sery serami, ale co pod stolikami mają hm.... Tuica , mocna jak cholera
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
Odpowiedz
#5
(20.07.2015 18:37:48)mierzey napisał(a):
(20.07.2015 16:51:50)grzesiekp napisał(a): W czasie postoju na przełęczy na TT kupiliśmy wędzony, owczy ser. Ważył chyba z 0,70 kg, był okrągły i dobrze uwędzony. Jedliśmy go w Bułgarii z pomidorami - pychota. Jest dużo różnych serów, warto podejść do stoiska, chętnie sprzedający dają na spróbowanie. Ja polecam oczywiście owcze sery, zwłaszcza wędzone. Oprócz sera kupiliśmy mocno wędzone kabanosy owcze (moja żona była zachwycona i dotąd wspomina), próbowaliśmy też kiełbasy wieprzowej z ziołami górskimi - pyszna. Co do ceny - za ser i kiełbasę oraz precle zapłaciłem ok 40 lewa, co wydaje mi się bardzo dobrą ceną.

lewa czy leja? Bo to jednak dwa razy więcej Smile Tak jak pisze grzesiekp wędlinki, serki (owcze), spoko można pociągnąć też całkiem niezłe miody, swojskie okrągłe chleby itd. 
Tak, oczywiście leja, czyli tyle co w złociszach. Wink
Odpowiedz
#6
Fajnie. Dzięki za info. Musimy spróbować! Mam nadzieję, że dzieci nie będą akurat spać, bo szkoda będzie się zatrzymywać.

Z drogi przez Rumunię pamiętam jeszcze przydrożne stragany z owocami Wink
Odpowiedz
#7
(20.07.2015 20:34:15)nunatak2 napisał(a): Fajnie. Dzięki za info. Musimy spróbować! Mam nadzieję, że dzieci nie będą akurat spać, bo szkoda będzie się zatrzymywać.

Z drogi przez Rumunię pamiętam jeszcze przydrożne stragany z owocami Wink

Zaczynają się w Polsce, potem Słowacja, Węgry, Rumunia i Bułgaria Smile Tak na poważnie to z Rumunii ostatnio kurki wielkości dłoni Smile. Węgry to na powrocie raczej papryczka, morele, no i w Bg zaczynają się pomidory. Domowe najlepsze na świecieSmile
Odpowiedz
#8
Tak na poważnie to z Rumunii ostatnio kurki wielkości dłoni - Mierzey to pisklaki są jeszcze, jak wielkości dłoni Smile
Odpowiedz
#9
Tia i grzybem zalatywałyWink Musi stare były Tongue
Odpowiedz
#10
(20.07.2015 20:58:29)mierzey napisał(a):
(20.07.2015 20:34:15)nunatak2 napisał(a): Fajnie. Dzięki za info. Musimy spróbować! Mam nadzieję, że dzieci nie będą akurat spać, bo szkoda będzie się zatrzymywać.

Z drogi przez Rumunię pamiętam jeszcze przydrożne stragany z owocami Wink

Zaczynają się w Polsce, potem Słowacja, Węgry, Rumunia i Bułgaria Smile Tak na poważnie to z Rumunii ostatnio kurki wielkości dłoni Smile. Węgry to na powrocie raczej papryczka, morele, no i w Bg zaczynają się pomidory. Domowe najlepsze na świecieSmile

Oczywiście, że są również w innych krajach, nie tylko w Rumunii Wink Ale te rumuńskie stragany utkwiły mi najbardziej w głowie ze względu na ferię barw.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Audycje o Rumunii gregorex 0 1,797 26.09.2017 12:47:28
Ostatni post: gregorex
  Interaktywna mapa Rumunii czarmar 0 2,529 29.06.2016 18:55:31
Ostatni post: czarmar

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości