Dzień 1 Wiedeń
Cały dzień przeznaczamy na zwiedzanie Pałacu Schönbrunn. Wcześniej przez internet kupiłem bilety - Classic Pass, które uprawniają do zwiedzania pałacu i czterech atrakcji w ogrodach pałacowych - oranżerii, Glorietty, labiryntów i Privy Garden (tajny ogród). Bilety na wszelki wypadek wydrukowałem choć miałem je także w wersji elektronicznej. Koszt jednego biletu to 40 €. I muszę powiedzieć, że warto. W pierwszej kolejności zwiedzamy pałac. Dostajemy audioprzewodnik w języku polskim i nieśpiesznie zwiedzamy sale pałacowe. Oczywiście udostępnione są te wybrane, reprezentacyjne pomieszczenia. Tłumy rosną wraz z upływającym czasem. Sporo jest grup japońskich i chińskich które poruszają się w zwartych, trudnych do ominięcia kordonach. Pałac, jak pewnie wiecie jest piękny i jest obowiązkowym punktem do zwiedzenia na liście obiektów w Wiedniu.
...minęło kilka godzin...
Teraz czas na ogrody pałacowe. W pierwszej kolejności zwiedzamy oranżerię. Wszystkie rośliny są na zewnątrz i w budynku ogrzewanym w zimie w zasadzie nic się nie znajduje. Wzmocnieni kawą podziwiamy palmy, pomarańcze, juki itp
Budynek Glorietty leży na wzgórzu i wejście w upale jest jakimś tam wysiłkiem. Można dojechać elektryczną "ciuchcią". My wybieramy wejście pieszo. Jest naprawdę gorąco. Tego dnia była temperatura pomiędzy 30 a 35 stopni C. Mamy zapasy wody. Zimnej bo zabraliśmy butelki termiczne. Super sprawa!
Po zwiedzeniu wszystkich atrakcji przyszedł czas na obiad, który jemy w
Gasthaus Tirolergarten. Na talerzach wjeżdżają sznycel wiedeński (nie mogło być inaczej) i kluseczki w sosie grzybowym.
Piechotką wracamy do hotelu. To był udany dzień, pełen wrażeń, tych estetycznych. Docieramy wczesnym wieczorem do hotelu i zwyczajnie ODPOCZYWAMY!