Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Z alpejskich łąk na czarnomorskie plaże 2025
Dzień 9. Locarno, Ascona.

Z samego rana pogoda nadal kiepska. Jemy śniadanie na werandzie z pięknym widokiem, w obecnej sytuacji na chmury. Po krótkiej jeżdzie przekraczamy granicę szwajcarską. Kupiłem wcześniej kartę e-sim więc nie obawiam się o dodatkowe koszty korzystania z internetu w Szwajcarii. Plan był taki aby przejechać Przełęczą św Bernarda. Jednak kiepska powoda, nisko wiszące chmury zmieniły nasze plany - jedziemy w kierunku południowym, w stronę granicy z Włochami. Pogoda stopniowo się poprawia, jest słonecznie i robi się bardzo ciepło. W końcu jedziemy na południe! Nasz hotel znajduje się w Locarno, w dzielnicy Minusio. Locarno leżące nad Jeziorem Maggiore leży we włoskojęzycznym kantonie Ticino. Jest najcieplejszym miastem i jednocześnie najniżej położonym w Szwajcarii.
Po drodze zajeżdżamy zobaczyć most Ponte dei Salti, nad rzeką Verzasca. Średniowieczny, kamienny most upodobali sobie miłośnicy skoków do wody. My raczej z tej opcji nie skorzystamy. Smile Nad rzeką tego dnia tłoczno i gwarno. Ciężko zaparkować. Oglądamy, podziwiamy i  po chwili jedziemy do Locarno.

[Obrazek: IMG-0364.jpg]

[Obrazek: IMG-0365.jpg]

[Obrazek: IMG-0366.jpg]

[Obrazek: IMG-0367.jpg]

[Obrazek: IMG-0368.jpg]

[Obrazek: IMG-0369.jpg]

[Obrazek: IMG-0370.jpg]

[Obrazek: IMG-0371.jpg]

[Obrazek: IMG-0372.jpg]
Odpowiedz
Będąc w Locarno wszędzie słychać język włoski, w restauracjach menu z włoską kuchnią. Naprawdę można poczuć się jak we Włoszech. Na ulicach gwarnie, nad jeziorem Maggiore troszkę chłodzi bryza. Z hotelu idziemy pieszo do centrum. Miasto jest piękne, zabytki dopieszczone. Panuje sterylna czystość i porządek. Tylko ten uliczny gwar, jak to we Włoszech...eh przecież to Szwajcaria. Miasto przygotowuje się do jakiegoś eventu. Na rynku przygotowywana jest wielka scena. 

[Obrazek: IMG-0404.jpg]

[Obrazek: IMG-0407.jpg]

Jest też lokalna aleja gwiazd:

[Obrazek: IMG-0413.jpg]

[Obrazek: IMG-0416.jpg]

[Obrazek: IMG-0419.jpg]

[Obrazek: IMG-0420.jpg]

[Obrazek: IMG-0421.jpg]

[Obrazek: IMG-0427.jpg]

[Obrazek: IMG-0434.jpg]

W budynku kina odbywa się coroczny festiwal filmowy:

[Obrazek: IMG-0437.jpg]
Odpowiedz
W promieniach mocno grzejącego słońca udajemy się w kierunku Ascony. Miasteczko podobnie jak Locarno przepełnione jest włoskim klimatem. Miejscowość a już na pewno hotele na nadjeziornej promenadzie nastawione są na turystów z zasobniejszym portfelem. Ciężko tu znaleźć hotel za cenę poniżej 1000 zł za noc. My spacerujemy i podziwiamy stare domy, ciasne, zacienione uliczki. Późnym popołudniem wracamy powoli do hotelu. Na szczęście klimatyzacja szybko doprowadza nasze organizmy do stanu używalności. Jeszcze kolacja i można przygotowywać plany na kolejny dzień.
Poniżej kilka fotek z Ascony.

Gdzieś pomiędzy Locarno a Asconą (rzeka Maggia):

[Obrazek: IMG-0440.jpg]

[Obrazek: IMG-0442.jpg]

[Obrazek: IMG-0443.jpg]

[Obrazek: IMG-0444.jpg]

[Obrazek: IMG-0445.jpg]

[Obrazek: IMG-0446.jpg]

[Obrazek: IMG-0449.jpg]

[Obrazek: IMG-0450.jpg]

[Obrazek: IMG-0451.jpg]

[Obrazek: IMG-0452.jpg]

[Obrazek: IMG-0453.jpg]
Odpowiedz
Dzień 10. Przełęcz Furka, Grimselpass, Lodowiec Rodanu.

Plan był taki aby rozpocząć dzień od Przełęczy św Gotharda, którą we wczorajszym dniu pominęliśmy z przyczyn pogodowych. Niestety jakieś fatum albo zrządzenie losu powoduje, że nie możemy zjechać na pas prowadzący w stronę przełęczy. Do dzisiaj nie wiem co to było. Pewnie zamknięcie drogi. Cóż, trzeba tu pewnie jeszcze kiedyś wrócić. Do trzech razy sztuka. Za to przejeżdżamy tunelem pod przełęczą. Ma długość 16 918 m i do czasu zbudowania tunelu Laerdal w Norwegii był najdłuższym tunelem drogowym na świecie. 
Po wyjechaniu z tunelu droga pnie się w górę. Dojeżdżamy do miejsc gdzie kręcono film z Jamesem Bondem Goldfinger:



[Obrazek: IMG-0461.jpg]

[Obrazek: IMG-0463.jpg]

[Obrazek: IMG-0464.jpg]

[Obrazek: IMG-0468.jpg]

Odpowiedz
Pniemy się dalej w górę. Ruch dosyć spory.


[Obrazek: IMG-0478.jpg]

[Obrazek: IMG-0479.jpg]

Trochę świeżego śniegu z poprzedniego dnia:

[Obrazek: IMG-0481.jpg]

[Obrazek: IMG-0484.jpg]

Alpejska Stacja Badawcza Furka:

[Obrazek: IMG-0485.jpg]

[Obrazek: IMG-0486.jpg]

A świstak cały czas zawija w sreberka ( zdjęcie na dużym zoomie - słabo widać):

[Obrazek: IMG-0491.jpg]

[Obrazek: IMG-0493.jpg]

[Obrazek: IMG-0494.jpg]

[Obrazek: IMG-0498.jpg]

[Obrazek: IMG-0500.jpg]

Jest i słynny (nieczynny obecnie) Hotel Belvedere. Dzisiaj nie trzeba się już zatrzymywać po drodze na odpoczynek. Można przejechać całą upatrzoną drogę. Nie to co kiedyś. A hotel trzymał prestiż, miał raczej wysokie ceny i nie dał rady. Ale stał się swego rodzaju symbolem luksusu i smaku przygody w wysokich górach. No i zagrał w Goldfingerze.

[Obrazek: IMG-0503.jpg]

[Obrazek: IMG-0509.jpg]

[Obrazek: IMG-0510.jpg]

[Obrazek: IMG-0513.jpg]
Odpowiedz
Na przełęczy Furka zlokalizowanych jest kilka punktów gastronomicznych, sklepiki z pamiątkami. Można kupić bilety do jaskinii lodowej. Cena to z tego co pamiętam 10 franków. Idzie się na przedpole lodowca, można podziwiać liczne formy polodowcowe i pozostałości po lodowcu. Znowu smutny widok na resztki topniejącego lodowca. Sama grota poprzykrywana jest płachtami białego materiału tak żeby jeszcze trochę pofunkcjonować.

To bajorko to początek rzeki Rodan:

[Obrazek: IMG-0516.jpg]

Pod sam lodowiec droga jest zamknięta choć przy nas grupka Polaków podchodzi i nie stosuje się do zakazu (czerwona taśma):

[Obrazek: IMG-0518.jpg]

[Obrazek: IMG-0528.jpg]

Liczne wygłady i rysy lodowcowe:

[Obrazek: IMG-0531.jpg]

[Obrazek: IMG-0534.jpg]

[Obrazek: IMG-0536.jpg]

A tak to wygląda w samej grocie:

[Obrazek: IMG-0538.jpg]

[Obrazek: IMG-0539.jpg]

[Obrazek: IMG-0543.jpg]

[Obrazek: IMG-0548.jpg]

[Obrazek: IMG-0549.jpg]

[Obrazek: IMG-0551.jpg]

Ratujmy co się da, śpiewała Budka Suflera. Oby na ratunek nie było za późno:

[Obrazek: IMG-0553.jpg]

[Obrazek: IMG-0556.jpg]

[Obrazek: IMG-0560.jpg]

[Obrazek: IMG-0561.jpg]

[Obrazek: IMG-0565.jpg]

[Obrazek: IMG-0567.jpg]

[Obrazek: IMG-0568.jpg]

[Obrazek: IMG-0571.jpg]

[Obrazek: IMG-0573.jpg]

[Obrazek: IMG-0574.jpg]

[Obrazek: IMG-0576.jpg]
Odpowiedz
Jeszcze kilka widoków z Grimselpass. Zimny chłodny, górski wiatr smaga solidnie. Jesteśmy na wysokości 2165 m n.p.m. Jest pogodnie i widoczność jest dobra. Kręcimy się trochę, w zasadzie tylko my. Po jakimś czas zjeżdżamy w dół i kierujemy się do hotelu. Tu będziemy nocować dwie noce i wyprawiać się pod Matterhorn.

Jeszcze widoczek Hotelu Belvedere:

[Obrazek: IMG-0577.jpg]

Na przełęczy Grimsel leży małe jeziorko Totensee, kedyś naturalne natomiast od pewnego czasu sztuczne:

[Obrazek: IMG-0578.jpg]

[Obrazek: IMG-0579.jpg]

[Obrazek: IMG-0580.jpg]

Na fragmencie zapory poprowadzono drogę w kierunku północnym. My już tam nie pojedziemy:

[Obrazek: IMG-0581.jpg]

[Obrazek: IMG-0582.jpg]

Za mną - przełęcz Furka i Hotel Belvedere. Jest urokliwy i z każdego miejsca wygląda świetnie:

[Obrazek: IMG-0585.jpg]

[Obrazek: IMG-0590.jpg]

[Obrazek: IMG-0598.jpg]

[Obrazek: IMG-0599.jpg]

[Obrazek: IMG-0600.jpg]

[Obrazek: IMG-0601.jpg]

[Obrazek: IMG-0605.jpg]

Tu fotka z miejscowości Grächen, gdzie mamy hotel. Musieliśmy zjechać w dół i potem ostro do góry. Miejscowość leży na wysokości około 1600 m n.p.m.

[Obrazek: IMG-0606.jpg]

A tutaj moja obiadokolacja. W menu danie figurowało pod lokalną nazwą. Zamówiłem...i nie byłem w stanie zjeść wszystkiego. Resztę zabraliśmy do hotelu. Tutaj nie mieliśmy śniadania więc przydało się w sam raz:

[Obrazek: IMG-0611.jpg]
Odpowiedz
Dzień 11. Kolejką pod Matterhorn.

Ten dzień to było wyzwanie logistyczne. Wcześniej musiałem zarezerwować parking w miejscowości Täsch, kupić bilet na kolejkę Täsch - Zermatt ( do Zermatt nie można dojechać samochodem) i kupić bilet na kolej gondolową na Klein Matterhorn. Wszystko zagrało i się udało więc nie będę rozwijał tego wątku. 
Docieramy do Zermatt i idziemy w stronę dolnej stacji kolejki. Zermatt to kurort narciarski z mnóstwem hoteli, pensjonatów, ekskluzywnych sklepów. Tu jak na Szwajcarię jest DROGO. No ale my nie buszujemy po sklepach. Mamy inny cel. Zobaczyć szczyt. Ten szczyt. Symboliczny, magiczny, majestatyczny. Matterhorn.

To jeszcze Grachen:

[Obrazek: IMG-0612.jpg]

[Obrazek: IMG-0613.jpg]

Zermatt wita nas muzyką z trombit:

[Obrazek: IMG-0619.jpg]

[Obrazek: IMG-0622.jpg]

[Obrazek: IMG-0625.jpg]

[Obrazek: IMG-0626.jpg]

Stara zabudowa miasteczka nadaje mu specyficznego klimatu. Tak jak wszędzie w górach wygląda to pięknie:

[Obrazek: IMG-0627.jpg]

[Obrazek: IMG-0628.jpg]

[Obrazek: IMG-0630.jpg]

I wreszcie jest! On, Matterhorn! Widok niesamowity, zostający na zawsze w pamięci:

[Obrazek: IMG-0633.jpg]

[Obrazek: IMG-0640.jpg]
Odpowiedz
Paczka zdjęć z wjazdu kolejką. Niektóre zdjęcia robione przez szybę kolejki więc niewyraźne:

[Obrazek: IMG-0644.jpg]

[Obrazek: IMG-0646.jpg]

[Obrazek: IMG-0648.jpg]

[Obrazek: IMG-0653.jpg]

[Obrazek: IMG-0655.jpg]

[Obrazek: IMG-0657.jpg]

[Obrazek: IMG-0660.jpg]

[Obrazek: IMG-0664.jpg]

[Obrazek: IMG-0666.jpg]

[Obrazek: IMG-0670.jpg]

[Obrazek: IMG-0674.jpg]

[Obrazek: IMG-0682.jpg]

[Obrazek: IMG-0687.jpg]

[Obrazek: IMG-0691.jpg]

[Obrazek: IMG-0696.jpg]

[Obrazek: IMG-0697.jpg]

[Obrazek: IMG-0700.jpg]

[Obrazek: IMG-0736.jpg]
Odpowiedz
Jest rześko. Temperatura oscyluje około 0 stopni, może mniej. Narciarze szusują, my trochę bawimy się na śniegu. Po pewnym czasie zjeżdżamy w dół. Zjadamy pyszne ciasto zakupione w Zermatt. Smakuje wyśmienicie! W takiej scenerii podwójnie. Matterhorn fotografowany jest na wiele sposobów. Wysiadamy na każdej stacji kolejki bo tak można. A nawet trzeba. Spacerujemy w coraz cieplejszej aurze. I podziwiamy. Obiad zjadamy tego dnia w szwajcarskim McDonaldzie.

[Obrazek: IMG-0779.jpg]

[Obrazek: IMG-0784.jpg]

[Obrazek: IMG-0789.jpg]

[Obrazek: IMG-0795.jpg]

[Obrazek: IMG-0799.jpg]

[Obrazek: IMG-0806.jpg]

[Obrazek: IMG-0814.jpg]

[Obrazek: IMG-0821.jpg]

[Obrazek: IMG-0830.jpg]

[Obrazek: IMG-0833.jpg]

[Obrazek: IMG-0835.jpg]

[Obrazek: IMG-0837.jpg]

[Obrazek: IMG-0840.jpg]
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Primorsko 2025 czajsonek 24 3,812 28.07.2025 14:50:32
Ostatni post: dżek
  Na plażę i basen do Sozo 2022 dżek 117 9,978 23.08.2022 21:40:11
Ostatni post: dżek
  Przez osiem państw, Adriatyk i Rodopy podróż na plażę w Sozopolu dżek 267 51,439 23.10.2018 19:32:49
Ostatni post: dżek

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości