Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Z alpejskich łąk na czarnomorskie plaże 2025
Zdjęcia z wnętrza jaskini. W zasadzie nie zaleca się robić w środku zdjęć. Chyba ze względów bezpieczeństwa. Jest ciemno, ślisko, aparat jak upadnie to już nie do odzyskania. Zdjęcia wyszły takie sobie, zresztą nie robiłem ich dużo bo nie traciłem czasu tylko podziwiałem okoliczności przyrody. Fotki nie oddają tego co widzieliśmy, tego niesamowitego nastroju, wielkości i przestrzeni. No i ten wszechobecny chłód. Ja, przyznam się, to trochę tam zmarzłem. W sumie chodzi się tam ponad godzinę, najpierw cały czas stopniami pod górę (134 m) a potem w dół, choć inną trasą. 

[Obrazek: IMG-1731.jpg]

[Obrazek: IMG-1732.jpg]

[Obrazek: IMG-1734.jpg]

[Obrazek: IMG-1736.jpg]

[Obrazek: IMG-1738.jpg]

[Obrazek: IMG-1743.jpg]

[Obrazek: IMG-1745.jpg]

[Obrazek: IMG-1747.jpg]

[Obrazek: IMG-1750.jpg]

[Obrazek: IMG-1756.jpg]

[Obrazek: IMG-1757.jpg]

[Obrazek: IMG-1758.jpg]

[Obrazek: IMG-1759.jpg]

[Obrazek: IMG-1760.jpg]
Odpowiedz
A wieczorem i to późnym jedziemy do Salzburga. Dzięki właścicielowi hotelu za darmo miejskim autobusem (dostajemy kody QR na darmowe przejazdy). Do centrum autobus jedzie ok. 20 minut. Udajemy się na krótki, wieczorny spacer śladami W.A. Mozarta. Będziemy pod domem, w którym mieszkał a także pod domem, w którym się urodził. Nie byliśmy pod domem, w którym zmarł ale to pewnie nie było w Salzburgu (ok, znalazłem - zmarł w Wiedniu). Ludzi o tej porze sporo, pod domem Mozarta tłumy. W punktach z pamiątkami można kupić czekoladki "Mozartkugeln". To tzw. "chłyt reklamowy". Nie są szczególnie dobre ale się nieźle sprzedają. Kulka w cenie ok. 1€ i więcej. Coś tam kupujemy, robimy zdjęcia i szukamy czegoś do zjedzenia. Zjadamy posiłek w odpowiedniku naszego North Fisha - w Nord See. Łosoś zawsze smakuje dobrze. Po obiadokolacji wracamy autobusem pod hotel. W samą porę. Rozpętuje się potężna burza. Ale my już bezpieczni pod dachem!

[Obrazek: IMG-1767.jpg]

[Obrazek: IMG-1768.jpg]

[Obrazek: IMG-1769.jpg]

[Obrazek: IMG-1771.jpg]

[Obrazek: IMG-1776.jpg]

[Obrazek: IMG-1778.jpg]

[Obrazek: IMG-1782.jpg]

[Obrazek: IMG-1784.jpg]

[Obrazek: IMG-1789.jpg]

[Obrazek: IMG-1793.jpg]

[Obrazek: IMG-1794.jpg]

[Obrazek: IMG-1799.jpg]

[Obrazek: IMG-1800.jpg]

[Obrazek: IMG-1801.jpg]

[Obrazek: IMG-1802.jpg]

[Obrazek: IMG-1808.jpg]
Odpowiedz
Dzień 18. Kolejką na Schafberg, miasteczko St. Wolfgang.

Z Salzburga jedziemy ok. 50 km na wschód nad Jezioro Wolfgangsee. Zatrzymujemy się na parkingu przed dolną stacją kolejki na górę Schafberg. Bilety mamy zakupione na godzinę 11.10 więc mamy jeszcze trochę czasu na spacer po miasteczku St. Wolfgang. Miasto wzięło swą nazwę od imienia św. Wolfganga (924-994), biskupa Ratyzbony kanonizowanego w 1052 roku, który w 976 roku miał tu założyć pierwszy kościół. Miasto ma typowo turystyczny charakter, zlokalizowano tu mnóstwo hoteli i pensjonatów. W zimie jest ośrodkiem sportów zimowych. Przechadzając się po miasteczku zachwycamy się pięknymi budynkami. Jest po prostu bajkowo. Niepokoi nas trochę pogoda. W końcu za jakiś czas wjeżdżamy do góry. A tam przetaczają się ciemne chmury...

Tymczasem w miasteczku:
[Obrazek: IMG-1819.jpg]

[Obrazek: IMG-1820.jpg]

[Obrazek: IMG-1821.jpg]

[Obrazek: IMG-1823.jpg]

[Obrazek: IMG-1825.jpg]

[Obrazek: IMG-1829.jpg]

[Obrazek: IMG-1834.jpg]

[Obrazek: IMG-1839.jpg]

[Obrazek: IMG-1840.jpg]

[Obrazek: IMG-1841.jpg]

[Obrazek: IMG-1843.jpg]

[Obrazek: IMG-1845.jpg]

[Obrazek: IMG-1846.jpg]

[Obrazek: IMG-1847.jpg]
Odpowiedz
Punktualnie o 11.10 wyjeżdżamy kolejką na Schafberg. Nastroje minorowe. Pogoda płata nam psikusa. Lekko mży ale silnie wieje. Widoczność im wyżej wjeżdżamy coraz gorsza. A mieliśmy zaplanowane 4 godziny łażenia po górze. Wychodzimy na górze z kolejki i doświadczamy pogodowego armagedonu. Nic nie widać, no może na 20 metrów, po szczycie przetaczają się ciężkie chmury. Błąkamy się jakiś czas szukając schronienia. Nie tylko my. Grupa turystów z Chin, nieodpowiednio ubrana, przeżywa to samo co my. Cóż robić? Przebukowujemy bilety na najbliższy zjazd kolejką i wracamy na dół. Pan w okienku pociesza, że to najgorszy dzień pod względem pogody w te wakacje. I tak się kończy nasze eksplorowanie góry. A, że jest tam ładnie niech świadczą poniższe zdjęcia:

[Obrazek: DSC-5252.jpg]

[Obrazek: DSC-5288.jpg]

[Obrazek: DSC-5441.jpg]

Nam nie udało się zrobić takich zdjęć. Nasze fotki wyglądają blado w porównaniu z powyższymi. W zasadzie na górze nie robiliśmy zdjęć bo nic nie było widać. Pierwsze zdjęcie z dołu. Dwa kolejne już z góry.

[Obrazek: IMG-1848.jpg]

[Obrazek: IMG-1851.jpg]

[Obrazek: IMG-1852.jpg]

Po zjechaniu w dół idziemy do miasteczka. Kupujemy jakieś pamiątki, spacerujemy. Na dole pogoda się poprawia ale szczytu góry Schafberg cały czas nie widać. Cóż...
Odpowiedz
Dzień 19. Hallstatt, Holašovice.

No i nadszedł czas powrotu. Dzisiaj wyjeżdżamy z Austrii, po drodze zajeżdżamy do Hallstatt a później już w Czechach do Holašovic.
Odpowiedz
Hallstatt to podobno najpiękniejsze miasteczko na świecie, symbol Austrii. Przewodniki z tego państwa, na okładce, często zamieszczają widoczek na kościółek leżący nad jeziorem. Miejsce szczególnie upodobali sobie turyści z Chin (i to się zgadza). Podobno w Chinach wybudowano replikę miasteczka (tu już nie wiem czy to prawda). Turystów z Chin bardzo dużo. Myślę, że ponad połowa ruchu generowana jest właśnie przez nich. 
Oprócz pięknych widoków w Hallstatt znajduje się najstarsza kopalnia soli na świecie. Pierwsze wzmianki mówią o wydobyciu ponad 7 tys lat temu. 

Przechadzamy się wzdłuż S[Obrazek: IMG-1897.jpg]
Odpowiedz
Hallstatt to podobno najpiękniejsze miasteczko na świecie, symbol Austrii. Przewodniki z tego państwa, na okładce, często zamieszczają widoczek na kościółek leżący nad jeziorem. Miejsce szczególnie upodobali sobie turyści z Chin (i to się zgadza). Podobno w Chinach wybudowano replikę miasteczka (tu już nie wiem czy to prawda). Turystów z Chin bardzo dużo. Myślę, że ponad połowa ruchu generowana jest właśnie przez nich. 
Oprócz pięknych widoków w Hallstatt znajduje się najstarsza kopalnia soli na świecie. Pierwsze wzmianki mówią o wydobyciu ponad 7 tys lat temu. My kopalni nie zwiedzamy.

Przechadzamy się wzdłuż Seestraße:

[Obrazek: IMG-1885.jpg]

[Obrazek: IMG-1886.jpg]

[Obrazek: IMG-1888.jpg]

Zachodzimy na mały cmentarzyk. Kaplicy czaszek nie zwiedzamy. Jest jeszcze zamknięta. Zresztą to wątpliwa atrakcja.

[Obrazek: IMG-1894.jpg]

[Obrazek: IMG-1896.jpg]

[Obrazek: IMG-1897.jpg]
Odpowiedz
Teraz kilka widokówek z Hallstatt. A my po spacerku jedziemy w stronę granicy z Czechami. Po drodze chcemy zajechać do obiektu wpisanego na listę UNESCO - wsi Holaszowice. Następnie miniemy Pragę i przed granicą z Polską będziemy nocować.

[Obrazek: IMG-1905.jpg]

[Obrazek: IMG-1908.jpg]

[Obrazek: IMG-1921.jpg]

[Obrazek: IMG-1927.jpg]

[Obrazek: IMG-1929.jpg]

[Obrazek: IMG-1938.jpg]

[Obrazek: IMG-1941.jpg]

[Obrazek: IMG-1943.jpg]

[Obrazek: IMG-1946.jpg]
Odpowiedz
Wioska Holaszowice słynie z 22 murowanych budynków z XVIII i XIX wieku, zbudowanych w stylu "południowo czeskiego baroku ludowego". Budynki są w dobrym stanie gdyż cały czas mieszkają w nich ludzie, którzy o nie jak widać dbają. Jemy pyszny czeski obiad (za śmieszne pieniądze), oglądamy domy i jedziemy na nocleg.


[Obrazek: IMG-1956.jpg]

[Obrazek: IMG-1960.jpg]

[Obrazek: IMG-1966.jpg]

[Obrazek: IMG-1969.jpg]

[Obrazek: IMG-1971.jpg]

[Obrazek: IMG-1975.jpg]

[Obrazek: IMG-1978.jpg]
Odpowiedz
Dzień 20. Panska Skala.

W ostatnim dniu naszej podróży z samego rana zajeżdżamy do rezerwatu geologicznego Panska Skala. Rezerwat tworzą granitowe słupy uformowane w charakterystyczne organy. Kręcimy się chwilę, samo miejsce jest raczej niewielkie obszarowo. Myślałem wcześniej, że jest większe. Po obejrzeniu nastawiamy GPS na dom i wracamy.

Podsumowując podróż - było FAJNIE, a nawet bardzo FAJNIE! Jakby co to pytajcie, chętnie odpowiem. I o Austrii i o Szwajcarii a najchętniej o Bułgarii. 

Teraz czas na planowanie kolejnej podróży. Francja czeka!

Ostatnie fotografie:

[Obrazek: IMG-1986.jpg]

[Obrazek: IMG-1989.jpg]

[Obrazek: IMG-1990.jpg]

[Obrazek: IMG-1991.jpg]

[Obrazek: IMG-1992.jpg]

[Obrazek: IMG-1993.jpg]

[Obrazek: IMG-1994.jpg]

[Obrazek: IMG-1998.jpg]

[Obrazek: IMG-1999.jpg]

[Obrazek: IMG-2004.jpg]

[Obrazek: IMG-2007.jpg]
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Primorsko 2025 czajsonek 24 3,801 28.07.2025 14:50:32
Ostatni post: dżek
  Na plażę i basen do Sozo 2022 dżek 117 9,967 23.08.2022 21:40:11
Ostatni post: dżek
  Przez osiem państw, Adriatyk i Rodopy podróż na plażę w Sozopolu dżek 267 51,436 23.10.2018 19:32:49
Ostatni post: dżek

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości