Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Shabla / Шабла
#1
Poniewaz Shabla poszla w zapomnienie, chcialabym zalozyc nowy watek.
Bylismy w zeszlym roku w pensjonacie przy latarni morskiej, czyli troche z boku Shabli, gdzie bylo bardzo swojsko i niestety dziwnie pachnialo. Rosi twierdzila, ze to gnijace wodorosty, my opowiadamy sie za ropa naftowa ze znajdujacych sie w poblizu zbiornikow.
Do plusow nalezy budowany w sierpniu park z piramidami oraz totalna, dzika natura. Warto zobaczyc zanim zamieni sie w kurort.
Do osobliwosci nalezy kapiel pod strumieniem goracej siarkowej wody, w lazni polowej, darmowej, masowo odwiedzanej przez Bulgarow i tych co sie wyznaja w okolicy. Gdy wrocimy, zamieszcze fotki, bo jest to miejsce chyba jedyne w swoim rodzaju.
Poza tym sama Shabla to wioska z noclagami np. w pensjonacie "Marysi" (znam jedynie z relacji ze "starego" bulgaricusa. Do plazy trzeba dojezdzac 6 km.
Do tej przy latarni morskiej dojezdzac nie trzeba, ale jak mowilam to dzika natura i nie nadaje sie do plazowania ze wzgledu na a) skaly, b) chyba nigdy nie sprzatane, gnijace wodorosty c) kutry rybackie.
Przy samej plazy jest camping z domkami raczej dla tych odwaznych. W zeszlym roku byl tam jeden z forumowiczow i byl nawet zadowolony, ale standard jest ze tak to nazwe, bardzo turystyczny.
Wyjazd jest pojutrze. Relacja bedzie po powrocie. Pozdrawiam Forumowiczow. Ciesze sie, ze bulgaricus istnieje nadal  Smile
Odpowiedz
#2
Danski, udanego wypoczynku i czekamy na relację !
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
Odpowiedz
#3
Kimałem tam /5km około Szabli na północ/ w takich "turystycznych warunkach" ..... Najpierw poczyniłem oprysk co by mi w wyro skolopendra nie wlizła! / O tym przypadku się na starym Bulgaricusie chwaliłem/
Арка беееее .... зашто ми не вдигаш ?! :-)))))
Odpowiedz
#4
Danski napisał:
Ciesze sie, ze bulgaricus istnieje nadal

Pewnie, że istnieje i mam się dobrze Smile
Odpowiedz
#5
(02.07.2015 22:15:54)arka napisał(a): Kimałem tam /5km około Szabli na północ/  w takich "turystycznych warunkach" ..... Najpierw poczyniłem oprysk co by mi w wyro skolopendra nie wlizła! / O tym przypadku się na starym Bulgaricusie chwaliłem/

No wlasnie, arka to po twojej relacji zaopatrzeni w srodek owadobojczy zagladalismy nieco zaniepokojeni w kazdy kat pensjonatu villa borisov. Na szczescie bez wrazen, za to podczas wieczornego posiedzenia na zboczu skalnym i owszem skolopendra zostala przyuwazona gdy chciala zapolowac na pajaki pod pniem na ktorym siedzala jedna osoba z towarzystwa, ale ze teren byl zdecydowanie naturalnym srodowiskiem skolopendry, wiec go opuscilismy, pospiesznie, a dzisiaj zrobilam fotke tego miejsca dla przestrogi dla innych chcacych wypic piwko z widokiem na wie zorne morze. Dolacze je gdy bedzie to technicznie mozliwe. Narazie stukam na tablecie i palce mi cierpna. Robie pilnie zdjecia informacyjne. 

(02.07.2015 22:24:54)Bulgaricus napisał(a): Danski napisał:
Ciesze sie, ze bulgaricus istnieje nadal

Pewnie, że istnieje i mam się dobrze Smile

Witam :-)
Odpowiedz
#6
Witam!

Danski, lepiej być przygotowanym. Ja na kwaterze raz ubił całkiem pokażnych rozmiarów skolopendre/ Opisywałem tą akcję na starym Bulgarsicusie. Wtedy to ja ze 3 dni żyłem ze świadomością ,że mam gdzieś to,to w pobliżu! W owym czasie nie wiedziałem,że to może konkretnie uchlać! Ale w trzecim dniu ją zamordowałem butem,robiąc z niej dżem ze skolopendry! Teraz zawsze coś wyłożę dla swojego spokoju.
Арка беееее .... зашто ми не вдигаш ?! :-)))))
Odpowiedz
#7
Witam Wszystkich- starych i nowych. Znanych z dawnego Bulgaricusa i nieznanych. Fajnie, że to forum znowu istnieje.
W Shabli byłem w zeszłe lato. Mieszkałem nad samym morzem, w domku (z eternitu- ekologicznie, hehe Wink ) z 5 km od latarni w stronę Rumunii. Eternit był na grubo pomalowany, więc nie pylił. W domku nieduży taras, kuchenka, cztery nowe łóżka, szafa, szafki, łazienka z kibelkiem w glazurze, do plaży 30 m, wokół kilka knajpek, barów otwartych nawet do północy, ale w barach luz, ceny bardzo przystępne. Najważniejsze- plaża w dni powszednie prawie pusta. Kocyk z parasolem co 20-30 metrów. Cisza i spokój. W weekendy trochę więcej ludzi, ale i tak luzik i bez tłoku. W oddali widać było suwnice portowe w Constancy. Dzicz totalna, chyba najmniej zaludniony rejon Bułgarii. Puste drogi i pustkowia po horyzont. Plaża szeroka czasami na 200 metrów. W weekendy często przyjeżdżały imprezowe ekipy z Rumunii, które bawiły się na plaży do rana, puszczając koszmarne, rumuńskie "dysko polo" z takiej jakby przenośnej kolumny głośnikowej wielkości małej pralki, która taszczyli we dwóch sapiąc i stękając, z wbudowanym wzmacniaczem, gniazdem USB i akumulatorem. Smile
W domku (na zewnątrz, pod okapem dachu) siedlisko pająków. Niektóre naprawde wielkie i włochate. Ponadawaliśmy im imiona, co wieczór było sprawdzane, czy wszystkie z tych największych sa już na stanowiskach. Czasem z synem nudząc się, dokarmialiśmy je owadami łapanymi w słoik i wypuszczanymi prosto w sieć Smile Pająki były sprzymierzeńcami, w sieci łapało sie mnóstwo komarów, które pojawiały się nagle, każdego wieczoru, atakowały dziko przez godzinę- dwie i znikały. Co ciekawe tylko tam spotkałem się z komarami w dużej ilości na wybrzeżu. Dwa wcześniejsze pobyty w Czernomorcu, jeden w Sinemorcu i istnienia komarów prawie nie zauważałem.
Skolopendrę spotkałem raz w kibelku, ale małą, z 5 cm. Poległa pod klapkiem.
Miejsce bardzo spokojne, po zwiedzeniu okolicy, wręcz nudnawe. Nie jesteśmy młodzieniaszkami żądnymi nocnych wrażeń, dyskotek i imprez do rana, ale czasem i dla nas było za spokojnie- tam nie dzieje się nic. Plażować i odpoczywać. Po wrażenia należy się udać dalej. Niedaleko Kaliakra- świetne miejsce.
W te wakacje niestety sytuacja rodzinna nie pozwala na odwiedzenie Bułgarii...
Odpowiedz
#8
witam. jestem teraz w Shabli w willi Glenda. pogoda w tym roku nam się nie udała. dzisiaj - deszcz. jak ktoś ma jakiś pytania, to służę pomocą. zaraz wybieram się do Yajlaty . więcej robić tu nie ma co . już 4 dni silny wiatr i wysokie fale . dno morza jest nie równe i kryje niespodzianki niebespieczne dla małych dzieci . a pozatem jest OK. polecam kyszczę Glenda .właściciele są anglikami . całe piętro kosztuje 40 euro/doba . tylko ta pogoda......
Odpowiedz
#9
(14.07.2015 14:30:18)andrzej61265 napisał(a): witam. jestem teraz w Shabli w willi Glenda. pogoda w tym roku nam się nie udała. dzisiaj - deszcz. jak ktoś ma jakiś pytania, to służę pomocą. zaraz wybieram się do Yajlaty . więcej robić tu nie ma co . już 4 dni silny wiatr i wysokie fale . dno morza jest nie równe i kryje niespodzianki niebespieczne dla małych dzieci . a pozatem jest OK. polecam kyszczę Glenda .właściciele są anglikami . całe piętro kosztuje 40 euro/doba . tylko ta pogoda......

witaj andrzej - wstaw jakiś link do kwatery, tak aby zainteresowani mogli poznać miejscówkę

ps: swoja drogą od 4 dni nie ma warunków do kąpieli ? prawie jak Bałtyk...
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
Odpowiedz
#10
Spokojnie, dziś tylko kiepska pogoda. Znajoma wróciła wczoraj, była pierwszy raz w BG i zachwycona, przede wszystkim pogodą.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości