Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Vranjina, miejscowość, w której raczej się nie zatrzymujesz
#1
A to błąd. Na trasie z Podgoricy nad morze (tej przez tunel, nie na Budvę przez Cetinje) leży miejscowość Vranjina. Tuż przed jeziorem Szkoderskim, na terenie parku narodowego, ale już tak blisko celu, że mało kto tam zagląda na troszkę dłużej. Bo na pierwszy rzut oka zza samochodowej lub autobusowej, lub ewentualnie pociągowej szyby niewiele tam jest. A myśmy tam zajechali i zostali dwa dni. Piękne miejsce z jednym, jedynym motelem. Ale jakim! Właściciel tego teatrzyku od ponad dwudziestu lat zbiera pamiątki z czasów Jugosławii i ma tam prawdziwe muzeum. Temu fotek nie robiliśmy, ale uwierzcie mi na słowo, podróż w czasie jest możliwa Smile
Takie widoki zastaniemy po wyjściu z motelowego pokoju na taras
[Obrazek: xl_1442560816889c3IMG_1807.jpg]
[Obrazek: l_14425844d608061IMG_1829.jpg]

A to Vranjina w całej okazałości. Mnie zachwyca taki klimat
[Obrazek: xl_14425619e97bd27IMG_1808.jpg]

Do tego kościółka, tam na górze, wychodzi się wąskimi uliczkami, a jak już wejdziemy...
[Obrazek: xl_1442571c02aceffIMG_1818.jpg]

...to będziemy oczarowani
[Obrazek: xl_1442564d2fd2333IMG_1811.jpg]

[Obrazek: xl_1442570587dfd79IMG_1817.jpg]

Spójrzmy w lewo, w stronę jeziora
[Obrazek: xl_1442566f4683a7fIMG_1813.jpg]
[Obrazek: xl_1442565738f06b9IMG_1812.jpg]

Teraz w prawo, w kierunku Podgoricy
[Obrazek: xl_14425625b585e3dIMG_1809.jpg]

Przykościelny cmentarzyk
[Obrazek: xl_1442575065c081dIMG_1821.jpg]
[Obrazek: l_144257698e489d7IMG_1822.jpg]

Podgorica jedzie Smile
[Obrazek: xl_14425673b1abd2fIMG_1814.jpg]

A kilkanaście minut spacerkiem od miasteczka w stronę Podgoricy, odbijamy w niewielką drogę. I tu zaczyna się magia.
[Obrazek: l_144257897632627IMG_1823.jpg]

Tak uwielbiana przez nas magia Bałkanów.
[Obrazek: xl_1442579d84cdfa0IMG_1824.jpg]
[Obrazek: xl_1442580fe978099IMG_1825.jpg]
[Obrazek: xl_1442581548480daIMG_1826.jpg]

Takimi kolorami powoli żegna się dzień.
[Obrazek: xl_14425832903b592IMG_1828.jpg]

Szczerze zachęcam do zatrzymania się we Vranjine, cudnie, bez turystów, autentyczna Czarnogóra. Nie dalej jak 30 kilometrów od morskiej plaży, a tak inaczej Smile


Następny przystanek być może będzie w Gusinje, kompletnie drugi koniec Czarnogóry, w paśmie Prokletje - Górach Przeklętych.
[Obrazek: xl_1442594b2ad09dfIMG_1831.jpg]

mastika_fan
Odpowiedz
#2
Jak już coś opublikujesz to nie ma ***** we wsi. Smile

Pzdr
Marek
Odpowiedz
#3
dominik przestanę czytać twoje wątki bo taki kołowrotek w głowie robisz, że hej

moja ciemniejsza strona mocy mówi " jedź tam peter, jedź"
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
Odpowiedz
#4
Z tym "niezatrzymywaniem się" to bym polemizował.
We Vranjina jest największa przyustań, z którego wypływają wszelkiej maści łodzie i stateczki wycieczkowe pływające po Jeziorze Szkoderskim. Druga jest w Virpazar.
I na zachętę -  na drugim końcu jeziora, przy alabńskiej granicy, na końcu świata jest wioska Ckla, która z góry wygląda tak:

[Obrazek: dz8R44L.jpg?1]

A  Jez. Szkoderskie z góry może wyglądać tak - po drugiej stronie Albania

[Obrazek: QD7p4uz.jpg?1]
Odpowiedz
#5
(17.10.2015 17:19:46)Slavekk napisał(a): We Vranjina jest największa przystań, z której wypływają ....
Sorki, coś mi ortografię spsuło...Wink
Odpowiedz
#6
Mastika, na FB puszczę, może jutro!
Odpowiedz
#7
Slavekk, jak już koniecznie chcesz polemizować, to przystań jest jakieś pół kilometra przed Vranjine, w samym miasteczku faktycznie jest mała zatoczka, gdzie cumuje trochę łódek. A dla mnie zatrzymać się gdzieś, to trochę więcej niż podjechać na parking, przepłynąć się łódką po okolicy i pojechać dalej Smile. W motelu zatrzymywali się tylko tacy, którzy rano z powrotem ruszali w trasę. Co innego Virpazar, tam jest w miarę sensowna baza turystyczna Smile

dżek, spoko Smile
Odpowiedz
#8
Tym większy kontrast pomiędzy halaśliwą przystanią z restauracją, z dziesiątkami wycieczek organizowanych przez agencje turystyczne na wybrzeżu, a spokojną wioską nieopodal. Ale i ten kontrast nie jest taki oczywisty. Mieszkańcy Vranjiny trudnią się m.in. obsługą turystów, wystarczy się zatrzymać by zaraz ktoś zaproponował łódkę +obiad itp Wink
We Vranjinie nie spałem, ale na spacer po jeziorze wypływalem właśnie z tej malej zatoczki, nie z głównej przystani.

Tapatalkiem wysłane z LG G2mini
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości