Przyjaciel jednego z naszych kolegów z forum potrzebuje pomocy. Może pomożemy????...
http://www.kultura.tarnow.pl/wydarzenie/...la-tytusa/
http://www.kultura.tarnow.pl/wydarzenie/...la-tytusa/
|
Pomóżmy znajomym.
|
|
Przyjaciel jednego z naszych kolegów z forum potrzebuje pomocy. Może pomożemy????...
http://www.kultura.tarnow.pl/wydarzenie/...la-tytusa/
22.02.2017 12:08:49
teresa szlachetna inicjatywa i jestem jak najbardziej za, tylko może ten kolega z forum niech opisze imprezę; więcej informacji = większe szanse na wsparcie
na koncert nie pojadę ale jeśli zechcę wspomóc to przydałby się jakiś nr konta
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
Peter, dzięki za pozwolenie wrzucenia tego na forum!
Kochani, zachęcony postem Teresy, zwracam się do Was z dość nietypową sprawą, która dotknęła nas z całą swoją mocą sprawczą. Bardzo proszę, abyście chociaż na chwilę pochylili się nad nią i zastanowili się czy jesteście w stanie nam pomóc. Mój najlepszy przyjaciel Tomek, zwany pieszczotliwie Tytusem doznał bardzo rozległego udaru mózgu w czerwcu 2016 roku. Tytus jest też niedoszłym i przyszłym Bulgaricusem! Niedoszłym bo w zeszłym roku miał z rodziną jechać z nami do BG, mieli już wszystko zarezerwowane i zapłacone ale wypadek wszystko przekreślił. Przyszłym, bo w tym roku, choćby nie wiem co, zabieramy go z rodziną do Białej w lipcu!!! Tytus jest moim rówieśnikiem, chodziliśmy do jednej szkoły, razem jeździliśmy na wakacje, spędzaliśmy wspólnie święta i urodziny, nasze dzieci bawiły się w jednej piaskownicy... Jest szczęśliwym mężem i ojcem trójki wspaniałych dzieciaków, jednak jak zdają sobie Państwo sprawę, wszystko to zmieniło się w jednym momencie. Udar był na tyle rozległy, że Tomek walczył długi czas o życie w szpitalu w Bełchatowie, gdzie zdarzył się wypadek. Pomimo tego, ze lekarze niezwykle ostrożnie wypowiadali się na temat rokowań i tak naprawdę nie dawali nam zbyt dużych nadziei. Na szczęście walkę tę wygrał, przeżył! Kiedy tylko jego stan zdrowia pozwolił na transport, został przewieziony na jeden z najlepszych oddziałów neurologicznych w kraju i była to bardzo dobra decyzja – zobaczcie sami. Zapraszam do oglądnięcia krótkiego filmu z walki Tytusa na oddziale rehabilitacyjnym w Bydgoszczy, głośniki na maxa! https://www.facebook.com/joanna.dychusdu...765979010/ Tomek nie mówi, ma częściowy paraliż prawej strony ciała, lewa półkula mózgu jest zdegradowana w 75%...To właśnie w Bydgoszczy, Tomek rozpoczął kolejny etap walki czyli rehabilitację. To bardzo ciężka i mozolna praca zarówno nad ciałem ale też nad umysłem, który nie rzadko mówi NIE. Każdego dnia walczy zawzięcie o powrót do swojego dawnego życia. Jego determinacja często nas zawstydza bo nikt z nas nie widzi w sobie aż takiej siły. Od grudnia 2016 Tomek jest już w domu w Tarnowie i walczy nadal na własną rękę, jednak możliwości finansowe rodziny są ograniczone, co wcale nie jest dziwne, biorąc pod uwagę ceny profesjonalnych usług rehabilitacyjnych czy neurologopedycznych w naszym kraju. Chcielibyśmy umożliwić rodzinie Tomka, oczywiście w miarę możliwości, powrót do przeszłości i w związku z tym założyliśmy wspólnie z przyjaciółmi Tytusa fundację, która może w tym pomóc. Wiemy też, ze ten powrót nie będzie 100 procentowy, ale chcemy zapewnić mu szansę na odzyskanie tego co jest tylko możliwe. A wierzymy, ze jest w stanie odzyskać wiele, bo przecież wygrał już pierwszą walkę i to walkę nie byle jaką bo o życie. Jeżeli chcielibyście wspomóc naszą walkę o odzyskanie ojca dzieciom, męża żonie i najlepszego przyjaciela wielu osobom, proszę przekażcie choć kilka złotych na konto fundacji: Tarnowskie Stowarzyszenie Pomocy Osobom Po Przebytym Udarze Mózgu - Powrót do Przeszłości (w skrócie wystarczy: Stowarzyszenie Powrót do Przeszłości) 33-100 Tarnów, ul. Wilsona 34 nr konta 63175000120000000035712817 tytułem: "Rehabilitacja Tomasz Dychus" http://krs-pobierz.pl/tarnowskie-stowarz...i-i6400123 Najbliższym celem Fundacji jest sfinansowanie pobytu Tomka w Centrum Rehabilitacyjno-Medycznym NORMAN w Koszalinie, gdzie miałby być poddany innowacyjnej terapii Spider Therapy. Podstawowa cena za turnus to 6100zł i taki jest pierwszy cel Fundacji. http://www.norman.med.pl/index.php/pl/ce...o-medyczne Jeżeli zechcielibyście wesprzeć naszą walkę o Tomka będziemy niezmiernie wdzięczni. Każda złotówka jest dla nas na wagę złota ! Mam nadzieję, że pochylicie się nad naszą sprawą i pomożecie nam pomagać. Jako Stowarzyszenie zorganizowaliśmy koncert charytatywny o którym pisała Teresa, dzięki któremu mamy nadzieję zebrać część środków na dalszą rehabilitację naszego Tytusa. Zainteresowanie koncertem przerosło nasze najśmielsze oczekiwania, biletów-cegiełek zabrakło już po godzinie od uruchomienia sprzedaży... Oby tak dalej!
22.02.2017 14:20:44
Szczytny cel. Mój ojciec tez przebyl udar wiec wiem co to znaczy. Jak na lekarza(wet) miał piękne pismo a po udarze pisal jak"kura pazurem" - uczyl się wszystkiego od nowa. Cwiczy do dziś. Ciezka droga, ciezka walka- można ja WYGRAC. Pomozemy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
22.02.2017 14:58:17
tata dzięki za info
puściłem przelew, pozdrów Tomka od Bulgaricusa i niech wraca chłopak do zdrowia - wysłałem info do pewniaków, czyli moich znajomych na których można polegać, tyż pomogą
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
22.02.2017 15:08:14
Właśnie zaczyna się "sezon" 1% podatku, więc gdybyście w ten sposób zbierali daj info, puści się w eter i może inni spoza bulgaricusa też coś dadzą.
Dzięki Peter!!
Ventosa, niestety Nasze stowarzyszenie jest za "świeże" żeby zbierać 1% podatku, jest okres karencji 2 lata od założenia... Znalazłem teraz jeszcze zdjęcie z OIOMu z Bełchatowa, jakieś 2-3 dni po wypadku. Radość jego żony spowodowana była tym że pierwszy raz drgnęły mu usta do uśmiechu, kiedy usłyszał jedno ze swoich dzieci w słuchawce. Wtedy powróciła nadzieja że jest szansa na powrót do jako takiej sprawności umysłu, przecież poznał głos córki! Wcześniej lekarze mówili "będzie dobrze jak przeżyje najbliższe 48h"...
22.02.2017 16:32:04
Słuszna to inicjatywa. Przypnę wątek, żeby nie uciekł.
|
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|