Liczba postów: 4,836
Liczba wątków: 5
Dołączył: May 2015
Reputacja:
72
(29.08.2015 14:46:52)frytowski napisał(a): Tak, tak...
można też znaleźć takie teksty w sieci:
Premier Donald Tusk zapowiedział w środę podczas otwarcia Forum Ekonomicznego w Krynicy, że rząd będzie dążył do wejścia Polski do strefy euro w 2011 roku.....
Tu nie jest winien internet, ani politycy. Winien jesteś TY, bo podajesz niesprawdzone info, więcej: WAŻNE DLA WSZYSTKICH info.
Każdy może się pomylić, wystarczyło napisać "Sory, pomyliłem się" ale nie, ty ładujesz elaborat...
Zresztą robisz to nie pierwszy raz.
Napisałem przecież, że źródło TVN 24 i oficjalny portal UE oraz słyszałem te info w telewizji a że się nie dogadali i nie wejdzie to w grudniu 2015 tylko w czerwcu 2017 to nie słyszałem i dlatego podałem takie info. Wydaje mi się, że jeżeli czytasz takie info w takich serwisach jak cytowane wyżej to jest prawdziwe i nie trzeba go sprawdzać jeszcze w 10 innych miejscach. Sam jestem bardzo zdziwiony tą informacją i myślę, że nie tylko ja. Tak Marku przyznaję moja informacja prawdopodobnie jest błędna - po przeczytaniu Twojego artykułu. Chociaż wolałbym aby roaming zniknął jak najszybciej z korzyścią dla każdego z nas.
Liczba postów: 2,242
Liczba wątków: 1
Dołączył: May 2015
Reputacja:
44
Odcinek 15 - Kilka przemyśleń
Trochę więcej czasu minęło niż tytułowe 20 lat, nie wiele więcej ale mimo wszystko czas ucieka, wszystko w koło się zmienia. Nasze wspomnienia pozostają bez zmian, zawsze są, o niektórych zapominamy by przypomnieć sobie w najmniej oczekiwanym momencie. Właśnie dziś myśląc o tegorocznych drugich wakacjach (pierwsze będą w maju), postanowiłem, że muszę tutaj coś naskrobać zanim zacznę przygotowania do kolejnego wypadu, wypadu po rocznej lub jak kto woli po prawie dwurocznej przerwie do Bułgarii.
Jeżdżąc do Bułgarii musimy przemierzyć tranzytowo przez trzy, cztery a czasem i więcej krajów. Niewątpliwie tym najciekawszym wydaje się Rumunia i dla mnie osobiście też tak jest, mimo, ze w zeszłym roku chyba ciut zakochałem się w Budapeszcie.
Rumunii do dziś nie odkryłem bo zawsze traktowałem ją tranzytowo, od pierwszego razu w 1996 do ostatniego w 2015. Zawsze starałem się z przejazdu przez Rumunie wyciągnąć jak najwięcej, zaobserwować jak najwięcej. Mam wiele wspomnień z Rumunią w tle. Z tych pierwszych wyjazdów zapamiętałem Rumunie jako bardzo biedny kraj, wręcz kraj trzeciego świata. Gdybym nie odwiedzał Rumunii każdego roku to pomyślałbym, że tam nadal źle się żyje. Ale z moich obserwacji wynika, że z roku na rok jest co raz lepiej a na pewno gospodarczo kopa Rumunia dostała po wejściu do UE. No ale nie o tym...
Z 1996, 97 czy 98 lub kolejnych lat, pamiętam chmary dzieci biegających, żebrzących czasem wręcz błagających o jedzenie, pieniądze, cokolwiek... Pamiętam czas gdy drogi w Rumunii przechodziły gruntowny remont a na wahadłach można było spotkać niepełnosprawnych, dzieci, kobiety, mężczyzn w pełni sprawnych proszących o cokolwiek.
Pamiętam pewien przejazd kolejowy, chyba w Caransebes, wiele lat jeździliśmy właśnie tamta trasa, akurat tak się zdarzało, że przejazd często bywał zamknięty, na przejeździe w większości dzieci, ale już nie żebrzący, sprzedający różne rzeczy mniej lub bardziej mniej przydatne, w szczególności zapamiętałem kije baseballowe oraz raz gdy pociąg przejechał, szlaban uniósł się w górę a chmara dzieciaków z kijami pobiegła za naszym autem...
Innego roku pamiętam na stacji benzynowej w Ghimpathi dziecko proszące o cukierka, napisało na naszym brudnym aucie "Bomboni"...
Dziś w Rumunii jest inaczej, coraz trudniej o obrazki z przeszłości, zdarzają się przydrożne, stragany z badziewiem mniej lub bardziej mniej potrzebnym. Zdarzają się żebry jak i u nas pod Biedronką. Zdarzają się też chłopcy myjący szybę na miejskim skrzyżowaniu, ale tego co zapamiętałem jako dziecko już nie ma... Rumunia pod tym względem też się zmieniła, uciekła... z jednej strony bardzo dobrze, z drugiej trochę szkoda...
...:::Bbbuuulllgggaaarrriiiaaa Rrruuullleeezzz:::...
96 97 98 99 00 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22
Liczba postów: 991
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
73
Ten przejazd kolejowy pod Caransebes też mam przed oczyma.
A zacząłem samodzielnie autkiem od 1995.
Noclegi w Romkowie oczywiście czymś tam owocowały.
Dawno temu też zaliczyłem Sigishoarę ale fotoaparatu nie miałem przy sobie - bo go nie miałem.
Na razie jeszcze nie przewiduję stałej lokalizacji AD 2017 w BG ale na pewno potraktuję ten kraj i romkowy co najmniej tranzytowo.
Pozdrawiam.
PS - jak zdrowie Cioci co nieraz z Wami się do BG zabierała ?
to przyjemne żyć marzeniami twardo stąpając po ziemi....
Liczba postów: 4,339
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
103
02.02.2017 10:05:38
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02.02.2017 10:06:10 przez peter.)
Wspomnienie z tranzytu przez RO w 2007 lub 2008 to chmary bezpańskich psów w Timisoarze - jak w całym wtedy kraju. Psy te, zbite w stada przewyższały cwaniactwem i inteligencją niejedno stado pawianów. Brutalnością też.
Jeden z pierwszych widoków po wjeździe do RO to wóz taborowy w polu. Musieli przed chwilą zaparkować bo jeszcze do wozu przyczepione były plastikowe krzesła ala Biedra. Widok niesamowity - stary wóz, obwieszony ziołami, garnkami i te krzesła. Pochodzę z miasta gdzie kiedyś była duża diaspora Romów. Ojciec mi opowiadał o taborach - jak rozbijały się na łąkach nad Wieprzem. Patelnie rodzice to chyba w tamtym roku wyrzucili - miała ponad 30 lat.
Dobrze, że Rumunia się zmienia. Zasługuje na to. Na szczęście zaczynają też doceniać powoli jaki mają skarb w postaci kultury ,tradycji oraz Karpat.
Moje tranzytowe traktowanie RO skończy się w następnym roku - już z młodym planujemy wypad na szczyty pasma Fogarasze
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
Liczba postów: 3,409
Liczba wątków: 1
Dołączył: May 2015
Reputacja:
212
...Tysiące ludzi demonstrowało w stolicy Rumunii Bukareszcie przeciwko rozporządzeniu rządu, według którego zostaną zmniejszone kary za korupcję. Według szacunków mediów na ulicach protestowało przynajmniej 150 tysięcy ludzi. Protestujący rzucali świecami dymnymi, petardami i racami. Policja odpowiedziała gazem łzawiącym. Ocenia się, że to "największa manifestacja w Bukareszcie od 25 lat...
"In vino veritas, in aqua sanitas"
Liczba postów: 2,242
Liczba wątków: 1
Dołączył: May 2015
Reputacja:
44
Odcinek 16 - Wybór trasy
Kolejny sezon wyjazdowy za pasem. We wrześniu 2016, pod koniec zeszłego sezonu wielu z nas rozpoczynało odliczanie DDW w forumowym wątku. Ja rozpocząłem odliczanie w grudniu gdy na liczniku było nieco ponad 230 ddw. W tym roku odliczanie było podwójne bo za niecały tydzień wybieram się na Kos, ale o tym będzie w innym wątku, jeśli będzie o czym pisać
Czas odliczania to również czas planowania, czytania relacji innych z lat poprzednich, ale również rozważanie na temat doboru idealnej trasy na tegoroczny wyjazd. No właśnie która trasa będzie najlepsza? Jednoznacznej odpowiedzi nie znajdziemy, bo prawdopodobnie takowa nie istnieje. Ostatnio w głowie siedzi mi powiedzonko "Jeden lubi róże, drugi jak mu nogi śmierdzą", mniej więcej tak samo można powiedzieć o trasie, jeden chce bezpośrednio i szybko, a drugi po drodze chciałby poznać kulturę innych narodów 
Z roku na rok odległość między Polska a Bułgarią jakby się kurczyła, mimo iż kilometrowo ciągle jest tak samo. Pamiętam, że na początku podróż wydawała się biec i biec, dłużyć i nie kończyć. Może wynikało to, że byłem młody i co dziś wydaje mi się małe wtedy było wielkie? A może po prostu zmodernizowano wiele tras, przybyło kilkaset kilometrów autostrad. Teraz jedzie się szybciej, praktycznie można ominąć wszystkie większe miasta po drodze.
Zdarzało się jechać i trzy dni do celu, wystarczył zator na granicy i kilka, kilkanaście godzin w plecy. Ostatnio google maps rzuciło czasem dojazdu nieco ponad 17h, wydaje się to nierealne i prawdopodobnie jeszcze dziś jest nierealne, ale za kilka lat myślę ze spokojnie będzie do zrobienia.
W tym roku gdy już padło, że nasze pierwsze główne wakacje (bo te na Kos to taka odbitka za zeszły rok), będą ponownie do Bułgarii, wiedziałem, że będę musiał wybrać optymalnie najmniej męczącą, szybką i w miarę krótką trasę. Z racji tego, że na pokładzie będzie z nami podróżował 8 miesięczny Franek.
Wybrałem wariant bardzo podobny do tego przy którym google maps rzuciło ten nierealny czas, czyli opcja winietkowo-autostradowa przez Rumunie.
Bez korków 16h28m. Trasa oczywiście nie jest ostateczna bo do wyjazdu jeszcze trochę, ale wydaje mi się na ten czas optymalna.
...:::Bbbuuulllgggaaarrriiiaaa Rrruuullleeezzz:::...
96 97 98 99 00 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22
Liczba postów: 2,242
Liczba wątków: 1
Dołączył: May 2015
Reputacja:
44
Odcinek 17
Od ostatniego wpisu minął ponad miesiąc. Kos zaliczone, ale bez rewelacji. Przypomina bardzo lądową Grecje, a z drugiej strony krajobrazowo nie powala. W porównaniu do Sithoni to w sumie nie ma co porównywać. Plaże też takie nijakie, na Kasandrze miały swój klimat, takie dzikie, prawie bezludne, tutaj jako że przed sezonem to jeszcze puste, ale nastawiane parasoli w sezonie musi być ścisk.
Istotne ze Frankowi się podobało słońce w sumie trochę mniej, niż świeże powietrze. Najbardziej lot samolotem, a szczególnie co raczej dziwne (leciałem pierwszy raz), zważywszy ze wszystkie dzieci na pokładzie wtedy płakały, to upodobał sobie start i lądowanie. Taki z niego śmieszek. Kos to inny temat.
Czytam poprzedni wpis ze już pisałem, że w sierpniu Bułgaria, a w rzeczywistości dopiero w minionym tygodniu postanowione w 100%, że Bułgaria. Tym razem Franek zasmakuje lądowej podroży, mam nadzieje ze będzie mu się podobało równie jak podczas startu i lądowania, a w w sumie to większość powinien przekimać. czyli to co lubi najbardziej robić w aucie
Planowany start wojażu na 28 lipca godzina 22-23:59, jeszcze się nie mogę zdecydować, w planie optymalnym chciałbym trasę rozbić na dwie połowy, więc pitstop wypadałby gdzieś na terenie Rumunii tj. Arad-Sibiu. Prawda taka, że pitstop będzie wtedy kiedy Franek powie ze już mu nie wygodnie i dalej dzisiaj nie jedzie, hehe. Ale myślę ze do Aradu. ok. 8 godzin czystej jazdy dojedziemy spokojnie. Tam cały dzień relaksu z jakimś lekkim snem, dla kierowcy rzecz jasna bo Franek już będzie wyspany hehe. Kolejnej nocy tj z soboty/niedziele miedzy 1-3 wyjazd i po Rumunii do celu.
Opcja jest jeszcze taka by w sobotę rano w Aradzie odpocząć, później pojechać jeszcze 2,5-3 godzin do Sibiu. Mam jeszcze czas na przemyślenia. W najgorszym razie pojedziemy na trzy razy i pierwszy pitsop zrobimy gdzieś na Węgrzech
Tyle na dziś moich rozkmin
...:::Bbbuuulllgggaaarrriiiaaa Rrruuullleeezzz:::...
96 97 98 99 00 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22
Liczba postów: 119
Liczba wątków: 2
Dołączył: Jun 2015
Reputacja:
1
Sypiałeś w Komforcie. Napisz, jeśli możesz, do i od której jest tam czynna restauracja,
Z góry dziękuję
Liczba postów: 2,242
Liczba wątków: 1
Dołączył: May 2015
Reputacja:
44
03.07.2017 08:15:34
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.07.2017 08:16:09 przez Wawo.)
Raz póki co spałem w Comforcie, nie zwróciłem uwagi na godziny otwarcia bo bylismy w niej moze o 19/20. W kazdym badz razie jesli informacje z google nie kłamią to godziny otwarcia 7-24 codziennie.
...:::Bbbuuulllgggaaarrriiiaaa Rrruuullleeezzz:::...
96 97 98 99 00 01 02 03 04 05 06 07 08 09 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22
Liczba postów: 4,339
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
103
czynna do północy z pewnością, bo o tej porze jadłem
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
|