Liczba postów: 3,791
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
72
Kocur nadawaj. Czekamy na Twoją relację.
Liczba postów: 59
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
15
Z kuwety cd.
Wróciło niebożątko Waniliowe. Oczywiście z rozmowy z Obamą wyszły nici. Za to było parę sekund w drzwiach i jeden stół przy obiedzie. Zatem punkt siedzenia zależy od punktu leżenia. A na poważnie: pewnie ten obiad będą wielokrotnie pokazywać, zatem spójrzcie uważnie. Piją szampana. Wszyscy trzymają kieliszki zgodnie z zasadami – za nóżki. Z jednym wyjątkiem – Budyń obłapił nieszczęsne szkło jak chłop widły i trzyyyyyma!
Rację miała moja babcia, gdy mówiła, że frak leży dobrze dopiero w trzecim pokoleniu. Aż wierzyć się nie chce, że Waniliowy jest zięciem wielkiego poety, krakowskiego mistrza elegancji. Chyba, że jego córka postanowiła wyjść za mąż na złość ojcu...
Liczba postów: 59
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
15
30.09.2015 21:58:21
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 30.09.2015 21:59:19 przez kocur.)
Uwaga: zamieszczone na obu sprawy dotyczącej wątkach.
Drodzy Moi. Wymyśliłem kuwetę – jak wspomniałem – jako żartobliwy ciąg zapisków mający być kroniką czasów dziwnych (za miesiąc będą jeszcze dziwniejsze) ale przede wszystkim zabawę słowem. Po to, by gry lingwistyczne, nietypowe porównania, alegorie, igraszki frazeologiczne wywołały pośród Was uśmiech.
Okazuje się, że znalazł się człowiek nie rozróżniający żartobliwych komentarzy – moje zabawy słowem przeniósł na poziom hejtu. Ja o żwirku w kuwecie, on o (cytuję) „niemalowanym rudzielcu zwalającym na jarkacza”. Sic!
Nie chcę uczestniczyć w podobnej przepychance – nie mój cyrk, nie moje małpy, nie mój poziom. Dlatego składam osobom władnym do podejmowania podobnych decyzji propozycję: zlikwidujcie oba wątki – ten mój i ten PPNN (pana pisz piszącego na niebiesko). Co do likwidacji kuwety macie moje błogosławieństwo. Zwłaszcza, że nie sposób mi się z PPNN mierzyć: tylko w pierwszym swoim poście w tekście własnym, a jakże, krótkim, sadzi 4 błędy ortograficzne i 2 stylistyczne. PPNN – bieguny są zawsze przeciwstawne, to tak jakbyś pan pisał ‘cofam się do tyłu’. Wszak do przodu się nie da, nieprawdaż?
Słowo do Ventosy, bojącego się wypowiedzenia wojny. O żadnej wojnie nie może być mowy. Aby mówić o wojnie trzeba mieć przeciwnika. A chcąc mieć przeciwnika, trzeba postawić między nim a sobą choć w pewnej mierze znak równości – docenić go. W moim przypadku (a nie mam manii wyższości) taka relacja wobec PPNN jest niemożliwa.
Dlatego – to już konkluzja – dobrze będzie sprawę zamknąć. Jedno tylko jeszcze słowo, już śmiertelnie poważnie. Nie ma chyba forum o podobnej do naszego tematyce, gdzie by Pan piszący na niebiesko się nie produkował. Ongi odezwał się do mnie prywatnie, proponując, bym z nim współpracował poza bulgaricusem, wtedy jeszcze ‘com’. Korespondencja zakończyła się na 4 listach moją negatywną (acz uprzejmą) odpowiedzią. I po paru miesiącach Pan Piszący na Niebiesko wykorzystał moją – powtarzam: prywatną – korespondencję upubliczniając jej treść.
Nie dziwcie się zatem, że nie chcę mieć z nim nic wspólnego, nawet sporu, nawet na poziomie żartu.
Adminy, mody – tnijcie ‘po całości’. Fuj!
Liczba postów: 1,801
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
78
Zamknięte wedle życzenia, zostawiam ku przestrodze, czego chcemy unikać.