juko, jeździłem z Malutką od noworodka, teraz m 6 lat. W podróży to co zwykle, czyli pampersy, mleczko w proszku (na takim była od początku i nieźle wyrosła), coś do picia i może jakieś zupki i kaszki (kilka tylko).
Poza tym jesteś obecnie niby w Europie, jedziesz przez Europę i będziesz w Europie. Wszystko jest po drodze dostępne bez problemu. Co do wody do mleczka, to mieliśmy zawsze przegotowaną w każdej knajpce czy stacji benzynowej. Ludzie chętnie pomagali i udostępniali widząc, że to dla Maluszka.
Jedyne udogodnienie, to w starej zafirze mieliśmy dvd podsufitowe i w obecnym sprzęcie też zmontowaliśmy, ale to się przyda jak będzie dziecko trochę starsze.
Może, żeby na miejscu nie kupować, wziąłbym namiocik plażowy, a reszta jest dostępna na miejscu, no chyba że masz swoje nadmuchiwane, to w sumie wiele miejsca nie zajmie. Cenowo wcale też nie drożej niż u nas w sklepie.
Dasz radę bez dodatkowych waliz sprzętu, który tylko zawala przestrzeń, a co robić to sama na pewno wiesz jako rodzic. Dla mnie podstawą było sprawdzenie czy od długiej jazdy ubranko jest suche i pieluchy. No i co jakiś czas na świeże powietrze. To naprawdę wszystko.
Poza tym jesteś obecnie niby w Europie, jedziesz przez Europę i będziesz w Europie. Wszystko jest po drodze dostępne bez problemu. Co do wody do mleczka, to mieliśmy zawsze przegotowaną w każdej knajpce czy stacji benzynowej. Ludzie chętnie pomagali i udostępniali widząc, że to dla Maluszka.
Jedyne udogodnienie, to w starej zafirze mieliśmy dvd podsufitowe i w obecnym sprzęcie też zmontowaliśmy, ale to się przyda jak będzie dziecko trochę starsze.
Może, żeby na miejscu nie kupować, wziąłbym namiocik plażowy, a reszta jest dostępna na miejscu, no chyba że masz swoje nadmuchiwane, to w sumie wiele miejsca nie zajmie. Cenowo wcale też nie drożej niż u nas w sklepie.
Dasz radę bez dodatkowych waliz sprzętu, który tylko zawala przestrzeń, a co robić to sama na pewno wiesz jako rodzic. Dla mnie podstawą było sprawdzenie czy od długiej jazdy ubranko jest suche i pieluchy. No i co jakiś czas na świeże powietrze. To naprawdę wszystko.


Polecam boksa na dach wtedy lżejsze rzeczy