Liczba postów: 1,898
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
104
Jeżeli dobrze zrozumiałem to A1 wjedziesz na Czechy (winieta naklejka) potem jadąc z Brna na Bratysławę , wjazd na Słowację (potrzebna kolejna winieta) z Bratysławy na Węgry też. O ile możesz kupić online winiety na Słowację, Węgry i Rumunię, to Czeską i Bułgarską - naklejki czyli po wjeździe do kraju. Gdzie spać? Poczytaj troszkę forum, sam najlepiej wiesz co Ci pasuje, a i jak jeździsz - czyli dokąd dojedziesz, na pewno trochę drobnych euro bym ze sobą miał.
Pozdrawiam,
Zagorkaman
Liczba postów: 9
Liczba wątków: 0
Dołączył: Jan 2016
Reputacja:
0
Tak, dokładnie o tą trasę mi chodziło, a jak myślicie czy ok.22 czerwca mogą być duże korki na granicy Serbii :-)? Dzięki za informacje
Liczba postów: 3,831
Liczba wątków: 1
Dołączył: May 2015
Reputacja:
154
02.02.2016 10:11:40
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 02.02.2016 10:16:28 przez igi123.)
Osobiście wstrzymuję się do wiosny z trasą na wakacje, bo jakoś w nogach mnie kłuje, że z ludźmi z innych kontynentów i ich wędrówki sprawa nie jest rozstrzygnięta, a którędy będą dostawać się na zachód Europy na razie nie wiemy. Węgry i Austria stawiają płoty, ale Rumunia jeszcze nie i oby ta fala ich ominęła. Bo mogę sobie wyobrazić taki scenariusz: Turcja-Bułgaria-Rumunia-Ukraina-Polska -Niemcy. Wtedy i u nas będzie korek. Albo TR-BG-RO-Słowacja-Austria-Niemcy (lub Słowacja-Czechy-Niemcy).
Liczba postów: 3,791
Liczba wątków: 0
Dołączył: May 2015
Reputacja:
72
Wszystko można na raz. Widziałam i takich co Rumunie tak robili. 2 godzinki na parkingu..Pytam tylko po co ?? Droga to też wakacje. Jadę dlatego autem,żeby nie tylko plaze zobaczyc..
Liczba postów: 3,831
Liczba wątków: 1
Dołączył: May 2015
Reputacja:
154
Zgadzam się z przedmówcami, lepiej "poświęcić" 1 dzień urlopu więcej i jechać po prostu bezpieczniej.
Liczba postów: 11
Liczba wątków: 0
Dołączył: Jun 2015
Reputacja:
0
witam
Przyznaje się się że rok temu zrobiłem trase Czernomorec-Kwidzyn za jednym zamachem.... Jechałem przez Serbie, przez Rumunie nie dałbym radę.... przez Serbie standardowo autobanami (duuuużo mniej męczą)
warunek : trzeba się dobrze wyspać przed trasą, robić przerwy i bacznie obserwować siebie (organizm wysyła wygnały jak pada)