We wtorek wrócilem z Polski sprawdzając tanie linije lotnicze.
Sofia-Berlin-Rzeszów- bez zarzutu, wszystko punktualne, samoloty nówki bo 5 miesięcy temu miely pierwszy lot

Z powrotem to bilo już bardziej ciekawie, bo:
13-03 i w dodatku poniedzialek-nie lubie poniedzialków, nie lubie Ryanair, nie lubie Berlin-Schönefeld (SXF)

jednym slowie-STRAJK.
Zamiast godzynka z chakiem podróż z Rzeszowa zajela my doba z chakiem.
Rzeszów-Wroclaw pociąg "Matejko" -70 zł
Wroclaw-Gera skorzystalem z BlaBlaCar i simpatycznym italiancem Andrea z Alfa Romeo -20 euro+16zł
Nocleg u moim rodaku pan Todor Gribnev w miasteczku Zeitz w uroczym hoteliku ....
Hotel-Pension St. Nicolai

naklejka Bulgaricus.pl już tam jest

fajne smakowala rakija wyprodukowana w Niemczech

We wtorek uprzejmy Todor mnie podwiozł do naj-pięknieszy dworzeć kolejowy w Lipsk.
ICE "Arkona" za niecale 50 euro dotarlem do Berlin Südkreuz gdzie za pare minut S bahn 45 odjeżdal na lotnisko.
A tam.....masakra

Tlumi ludzy, pieronskie kolejki...
narescie po 30 min opóżnienie samolot startuje, polska ekipa stuardesy roznosza picie, które mieszam z malpki śliwowica-pamiątka ze Zakopane

Bardzo szybko ten ostatni odczynek podróży zlecial...
już lądujemy w Sofii, a tu szok....5 min po wylądowaniu ja już wchodze do metra.
Wielki (+) dla slużbi lotniskowe!!!
I teraz pytanie- 2010 r. sie naciąlem z WIZ, teraz z RYAN- czy dalej beda z nimy latal?
chyba tak