Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 1
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Majówka 2025 we Francji
#1
Majówka 2025 we Francji? Czemu nie.
Po drodze, Bazylea (tam) i Lyon (powrót) + wypady co Perpignan, Carcasonne, Barcelony i Figueres.

Ale od początku…
Pierwszy popas w Norymberdze.
Hotel Ibis Altstadt. 300m do parkingu przy dworcu kolejowym. Swojego parkingu nie mają, przy wyjeździe rejestrują bilet parkingowy z dworca za 15 EUR. Wychodzi taniej niż w kasie parkingu.
Duże korki na niemieckiej A4 koło Drezna + przy Norymberdze i w efekcie na spacer załapaliśmy się o zmierzchu..
Za to następnego dnia mieliśmy czas do 12ej więc oblecieliśmy stare miasto.

Tutaj multikulti w praktyce - pruski mur a na dole turecka knajpa Wink

[Obrazek: NAIs7v8.jpeg]

Dalej oczywiście rynek
[Obrazek: a70Mz8H.jpeg]

I nieśmiertelna Piękna Studnia
[Obrazek: jau0dID.jpeg]

Cdn.
Odpowiedz
#2
Ładnie, przyszłe wakacje planujemy we Francji więc pisz.
Odpowiedz
#3
Przejazd dnia drugiego nie trwa za długo (no... korki przy wyjeździe z Norymbergi oczywiście były, takoż w pobliżu Lyonu).

Kawka na MOP Hohenloche Nord (ładowarki IONITY wymiatają...), obiad w McD na MOP Mahlberg West. Z info praktycznych to w DE WC na MOP  kosztuje 1,00 EUR, które się odlicza od rachunku w gastro. Należy korzystać we właściwej kolejności, bo kwitek z WC jest ważny tylko na tym samym MOPie? 

We Francji WC bezpłatne, za to autostrady płatne.

Wreszcie docieramy do trójstyku D-F-CH, wjeżdżamy do Francji i meldujemy się w Saint Louis.

Apartament (z parkingiem za szlabanem) mamy 200m od granicy ze Szwajcarią.

Spacer do najbliższego Carrofoura po zakupy, bo tutaj dwa noclegi, jeść trzeba.

Rano po śniadaniu i kawie z naszego turystycznego ekspresu idziemy te 200m, przekraczamy granicę F-CH pieszo, jeszcze 200m i pętla tramwajowa. Linia 11 dowiezie nas do centrum Bazylei.

Nie bez kłopotów kupujemy bilety jednorazowe po 2,60 CHF sztuka ignorując info, że one są na max 4 przystanki (ale 30 minut). Wyświetlacz automatu jak wszędzie nieczytelny w słońcu, po 3 próbie udało się, ale w ferworze walki zamówiły się 3 sztuki na nasze 2 osoby. Płatność kartą. Biletów nie można kupić na zapas bo automat wypluwa je z datą ważności. I to się okazało problemem przy powrocie.

Automaty na przystankach w centrum nie przyjmowały kart zbliżeniowo, tylko kazały zapłacić przez internet po zeskanowaniu QR kodu. Nosz kurła internet w Szwajcarii... oczywiście pakiety danych unijne nie działają... tamtejszy kosi jak za zboże i się blokuje... wróciliśmy na gapę ?
Odpowiedz
#4
W centrum Bazylei wysiadamy z tramwaju przy Flohmarkt i kierujemy się w stronę Katedry 

[Obrazek: WWUsqyZ.jpeg]



[Obrazek: YIOtYJw.jpeg]

Katedra stoi na brzegu Renu, z placu przy niej mamy imponujący widok na rzekę i miasto.

Kawałek dalej na stromym brzegu przycupnął Garten der Alten Universität
Z ogrodu też ładny widok...

[Obrazek: VQD4DaZ.jpeg]


Spacer po starym mieście. 
Fontanna (z wodą pitną) przypominjąca wojny religijne z XVIw.

[Obrazek: o7SGQRB.jpeg]

Docieramy do Ratusza. Przepięknie zdobiony budynek otoczony rusztowaniami i dźwigami  Wink

...od dziedzińca:

[Obrazek: VOHFeCw.jpeg]

(info praktyczne dla strudzonych turystów - jest dostępne WC, za tym panem w jasnej koszuli  Cool )



… i od zewnątrz

[Obrazek: Zg2iyrU.jpeg]



[Obrazek: rqPCaxa.jpeg]


Popołudnie wieńczy wizyta w Muzeum Sztuki. Zbiory imponujące.

Znamy dzieło z podręczników do plastyki (?)

[Obrazek: M9wcG4d.jpeg]
Odpowiedz
#5
Salvadore Dali?
Odpowiedz
#6
(03.06.2025 17:34:55)dżek napisał(a): Salvadore Dali?
Bingo!  Big Grin
Odpowiedz
#7
Ostatni dzień podróży "tam" bez większych historii.
Odkryłem przy okazji, że są McDonaldy czynne w porach "biurowych"
Dla mnie nowość, może za mało "bywam" w cywilizowanych krajach.
Pierwsza stacja ładowarek za Bazyleą IONITy Bessoncourt, była nie na MOPie tylko w szczerym polu przy centrum handlowycm. A że markety tam były jakieś budowlane, ogrodnicze itp. to wszystko czynne od 10-ej. No i tak samo czynny McDonalds. Nici z porannej kawy, dobrze że problem toalety nie był jeszcze nabrzmiały...

Podobny przypadek nam się trafił w drodze powrotnej. IONITY w Clermont l'Herault obok jakiegoś hipermarketu Hyper U czynnego od 08:30, a obok McD od 10:00. Z tym, że tutaj była gastro i WC w Hyper_U.

Oczywiście po drodze trafiły się korki koło Lyonu, navi skierowała w stronę miasta...
Lyon ma duży obszar zielonej strefy czystego transportu. Ja miałem zanabytą wcześniej (4,91 euro) stosowną nalepkę na szybę, tylko że... w bagażniku. Nie lubię bez potrzeby zalepiać przedniej szyby, a Lyon planowany podczas powrotu... Nie dostrzegłem (jednak korek dość żwawo się poruszał) czy ostrzeżenia o SCT widoczne przy drodze oznaczają, że już wjechałem czy żebym nie wjeżdżał.
Jak przyjdzie mandat to znaczy, że wjechałem...

Późnym popołudniem dojeżdżamy do Bayuls-Sur-Mer. Taki kurort nadmorski kilkanaście kilometrów od granicy hiszpańskiej. Tam gdzie Pireneje schodzą do morza. Dlatego, mimo że do brzegu mieliśmy z 200m to mieszkaliśmy na wysokości 56m npm.

A rano taki widok z okna

[Obrazek: QSw2H23.jpeg]

Banyuls to nie tylko plaża, ale też siedziba odzdziału badawczego paryskiej Sorbony - te budynki po prawej + piękne akwarium po drugiej stronie ulicy (za prawym marginesem fotki).
[Obrazek: PbnSEIB.jpeg]

I jeszcze rzut oka w stronę gór. Na czubku tej najwyższej też byliśmy ? 
[Obrazek: mSVQr1k.jpeg]
Odpowiedz
#8
Ekhemm... szkoda, że nie można edytować swoich postów...

Nie byłoby takiej wpadki z nazwą miasta... Banyuls-sur-Mer się ono nazywa.


Przełom kwietnia i maja okazał się super czasem dla spacerów po bezdrożach.
O tej porze roku każdy najmniejszy krzaczek, każda kępka roślin czuła się w obowiązku zakwitnąć.
Co krok to inny kolor.

Tak było nad samym morzem:

[Obrazek: Kg1ajJ5.jpeg]



[Obrazek: 4jxjeMp.jpeg]



[Obrazek: q60lnJI.jpeg]



I tak też kilkaset metrów wyżej, w górach.

[Obrazek: rbs8Ush.jpeg]



[Obrazek: 17kKyTi.jpeg]



[Obrazek: syFY59t.jpeg]
Odpowiedz
#9
Jeszcze z działu Przyroda...

Znaleźliśmy sobie na wysokim brzegu morza ławeczkę, z której chętnie korzystaliśmy.
Ławeczka to mocno powiedziane – po prostu w pobliżu czasami się zatrzymywali kamperowcy i to zapewne oni przyciągnęli deskę, ustawili na dwóch kamieniach i ...już.
Nawet mieliśmy taką refleksję, że fajna ale z oparciem byłaby jeszcze wygodniejsza  Big Grin 
Z góry było widać jak do widocznych boj podpływają łodzie, kotwiczą przy nich i z łodzi ludzie nurkują podziwiać podwodny świat. 
Część wybrzeża (a właściwie morza przybrzeżnego) Francji od okolic Perpignan na południe do granicy hiszpańskiej to jest 
"Parc naturel marin du Golfe du Lion", a wewnątrz niego leży obszar "Reserve naturelle marine de Cerbere-Banyuls" - na to właśnie patrzymy z góry:

[Obrazek: h7AAZOh.jpeg]


Nie wszystkim się nasze wizyty podobały. 3 - 4 m od nas siadał na krzaczku taki facecik i tak zawzięcie śpiewał, jakby nas chciał wypłoszyć.  Big Grin
Pokrzewka aksamitna (pokrzewek?)

[Obrazek: Zc36ajs.jpeg]



[Obrazek: pwQNYOt.jpeg]
Odpowiedz
#10
Super wycieczka - a jednocześnie być może inspiracja do mojej kolejnej, kto wie? Wink
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Majówka 2026 we Włoszech (+Dubrownik) Slavekk 3 292 11.05.2026 17:44:44
Ostatni post: dżek
  Jesienny wypad do Barcelony 2025 dżek 14 1,785 24.11.2025 17:54:10
Ostatni post: dżek
  Śladami The Beatles - majówka w Liverpool 2024 dżek 26 3,914 10.06.2025 20:32:02
Ostatni post: egon

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości