U mnie:
1 -szy dzień 1010 km w 14h15min
2 -gi dzień 640 km w 9h
Odległość i czas to małe pivo, ale temperatura (37/38) po drodze to wykańcza.
Jak wjechaliśmy do Bułgarii spadła do 30 to było pięknie.
Prom Calarasi-Ostrov kosztował 20 lei i z maszu - nawet Rumun gonił
- na promie 6 aut wszyscy siedzieli w środku i z zapalonymi silnikami się chłodzili.
Od wjazdu na prom + przekroczenie granicy + tankowanie i zakup winietki równe 25 minut ekspresowo
Droga z Silistry do Dobrich pusta (ciąłem 110/120)- rejon Bułgarii jakby wymarły, to samo w Romkach od zjazdu z A2 i DN3 do Calarasi.
1 -szy dzień 1010 km w 14h15min
2 -gi dzień 640 km w 9h
Odległość i czas to małe pivo, ale temperatura (37/38) po drodze to wykańcza.
Jak wjechaliśmy do Bułgarii spadła do 30 to było pięknie.
Prom Calarasi-Ostrov kosztował 20 lei i z maszu - nawet Rumun gonił
- na promie 6 aut wszyscy siedzieli w środku i z zapalonymi silnikami się chłodzili.Od wjazdu na prom + przekroczenie granicy + tankowanie i zakup winietki równe 25 minut ekspresowo

Droga z Silistry do Dobrich pusta (ciąłem 110/120)- rejon Bułgarii jakby wymarły, to samo w Romkach od zjazdu z A2 i DN3 do Calarasi.
Marcin

