20.05.2015 21:38:53
(20.05.2015 19:17:21)teresa napisał(a): Ja wiem,ale to wszystko też dawało radość jedzenia . Małe dzieci i poznawanie smaków Bułgarii. Wszystko na dzień dobry i dobry początek dniaMam znajomą, dla której rodziny jednym z głównych kryteriów miejsca pobytu wakacyjnego jest istnienie w tymże miejscu czegoś tak podłego jak McDonald. Może jestem, (pewnie w większości jesteśmy) inny, ale gdziekolwiek jestem omijam szerokim łukiem wszelkiego rodzaju kebabownie itp. Nawet do pizzerii nie zaglądam, (wyjątek zrobiłem we Włoszech). Na wakacjach wolę w najpodlejszej knajpie lub barze, zjeść cokolwiek niż w najlepszej pizzerii pizze. Czasem w konsekwencji Faraon
Znam takich,którzy w tym czasie w hotelu jedli parówki
, no ale tubylcy zawsze mają na to jakiś trunek
.

