Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Kamchija 2015
#47
ciąg dalszy....

Pobyt

Budzimy się leniwie  i jeszcze do nas nie dociera, że jesteśmy w Kamchiji.
HD z paniką w głosie „ tato, siku – nie ma mojego nocnika !” – no tak, dzieci potrafią sprowadzić człowieka na ziemię ( dla zainteresowanych – nocnik też dojechał ).

Pierwsze bułgarskie śniadanie… te smaki są jak narkotyk.
Kawa na tarasie ( jest duży i z widokiem na morze, zabudowany do wysokości 1,3m więc nie ma obaw, że HD skutecznie zabawi się w Batmana ) smakuje wyjątkowo, LP z oczami jakby jeszcze nie wstała „ co robimy… ? ” Postanawiamy zrobić szybki wypad do Obzoru, wymienić euro ( w Kamchiji tego nie zrobicie – najbliższy kantor St.Oriachowo – kurs 1,94 ) zrobić zakupy na kilka dni – ale chyba bardziej chcemy zobaczyć Obzor po kilku latach. Po 30 minutach jesteśmy na miejscu – wspomnienia wracają, ale to już nie nasz Obzor ( ale o tym w dalszej części ). Wracamy do Kamchiji i w południe meldujemy się na plaży - plaża.
Można dojechać na dwa sposoby – wspominaną już przez ew-cia drogą, zaraz w lewo za Oasis, faktycznie dość wąska i kręta, lub przy sanatorium dla dzieci ( z tego dojazdu korzystaliśmy do końca pobytu ) - plaża 2
[Obrazek: WP_20150823_12_25_46_Pro.jpg]

Śmiech pusty mnie ogarnął patrząc na familię – wyglądamy jak rodacy wysiadający na dworcu Keleti w latach 80tych z torbami pełnymi fantów na handel.
Dwa duże parasole, dwa koce, torba z ręcznikami, torba z napojami i owocami, torba z książkami, torba dla HD – wiaderka, szpadelek, srelek, kółko dmuchane, pontonik, sronik itp. LP pilnuje HD, więc nic nie targa, aby mieć swobodę ruchów i czas na reakcję. Z AD wyglądamy jak chodzące choinki..
Po instalacji całego majdanu nad brzegiem morza, siedzimy w czwórkę jak zahipnotyzowani – szum fal, szum fal i jeszcze raz szum fal – nie da się tego opisać. Tak jakoś na nas działa ten widok i dźwięk, że liczymy się tylko My, TU i nic więcej, choć LP jest tak oszołomiona, że w jej oczach widzę zdziwienie – „skąd znam tego faceta z brodą ?” ( to ja ) – „ a te dzieci to czyje ?” ( nasze ) – urlop zaczął się na dobre.
Ew-cia jeszcze raz dzięki za dobre rady.

Plaża jest dość szeroka – od miejsca parkingowego do morza jest dobre kilkadziesiąt metrów. Mniej więcej w połowie szerokości jest bardzo dużo małych patyków, muszelek – świadczy to o tym, jakie żywioły tu panują po sezonie. Piasek przy brzegu idealny – nie cukier puder, nie żwirek. Nie jest to plaża dla małych dzieci – jak Silistar, czy Sozopol przy Starym Mieście, tu nie idzie się 100 metrów w głąb a kąpielówki dalej suche.         
Są odcinki, że dzieciaki baraszkują przy brzegu ( HD też ) ale wszystko pod ścisłym nadzorem rodziców, HD w lewo, ja też w lewo. To efekt wspomnianych już fal – są non stop, raz mniejsze, kiedy indziej na tyle duże, że trzymam AD za rękę, lub nurkuje przy mnie. Nam te fale nie przeszkadzały, wprost przeciwnie – HD przez cały pobyt kąpała się kilka razy i to bez pretensji, że ją wyciągam z wody -  jej królestwo to linia brzegowa, gdzie z mokrego piasku można zrobić wszystko co tylko możliwe ( w dalszej części zdjęcie tortu z piasku ).
Czuć w powietrzu, że klimat sprzyja  - jest to w końcu uzdrowisko, w dodatku na liście Unesco, HD ani razu nie pociągnęła nosem. Temperatura oscylowała w granicach 30 stopni – idealna ( oprócz 2 dni deszczowych ). Jak silny żywioł oplata plażę Kamchiji, niech świadczy fakt, że w środkowej części plaży ( w stronę ujścia rzeki ), po wejściu do wody, po kilku metrach głębia jest dość spora ( sięgała mi prawie po szyję ), i przechodzi w … płyciznę ( po kolana, czasem po kostki ) i tak prawie kilkadziesiąt metrów można spacerować! Ktoś kiedyś wspominał, że popołudniami rzeka nanosi do morza osady, patyki itp. – nie zauważyłem.
Ludzi jak na lekarstwo, kolejne obozowiska co 10, 15 metrów – brak młodzieży, brak nowobogackich ( na kempingach przy morzu domki, które można wynająć za 20L, tylko te domki to nie jest nawet wczesny Gierek – jedyny problem to  miliardy, ba- tryliardy latających meszek, ale tylko tam – nad morzem nie ma, jak oni śpią w nocy ?! ) – najwięcej rodzin bułgarskich z dziećmi, nie ma grilli na plaży ( na co jestem chronicznie uczulony ), nie widać i nie słychać oznak upojeń alkoholowych, luz blues. Zastanawiałem się, dlaczego mieszkańcy Warny tu nie przybywają – już wiem, ano bliżej mają do Złotych Piasków, to i lepiej dla nas. Na zdjęciu widzicie pierwszą tawernę Olimp…


[Obrazek: 2015_08_17_03_02_23.jpg]

Pływamy, bawimy się, wygłupiamy – czasami mam wrażenie, gdyby ktoś z boku nas obserwował, to po pierwszym śmiechu doszedłby do wniosku, że to rodzina świrów.
HD potrafi tańczyć w wodzie po kostki nawet 15 minut, śpiewając piosenki z własnym tekstem, naśladując ruchy zwierząt – wzbudza ogólne zainteresowanie przechodzących; AD jak pójdzie w morze to mam wrażenie, że zamiast płuc ma oskrzela i chce dopłynąć do Burgas.
Jak już wszyscy znajdą się  pod parasolami – zaczynają się wygłupy: niestworzone historie wymyślane przez nas ad hoc, kolejna osoba musi dalej kontynuować ( często kończy się to skurczem mięsni brzucha od śmiechu u AD czy LP ).
Zabraliśmy 2 koce i parasole, czyli miejsca pod dostatkiem, a i tak próby czytania książek przeze mnie czy AD kończyły się posypywaniem głów piaskiem czy muszelkami przez HD „co robisz ?”. Obawialiśmy się jak HD zareaguje na podróż, czy trzeba będzie trzymać ją na smyczy, aby nie siedziała cały czas  wodzie – nic z tych rzeczy, pokazała jaka jest duża dziewczyna! Bawiła się wyśmienicie.

Po paru godzinach burczenie żołądka u  AD słyszalne jest w Warnie ( 18 km), to znak, że  żarty się skończyły.
Udajemy się do Olimpu na konsumpcję. I co mam Wam powiedzieć...jedyny plus tej tawerny – posiada plac zabaw dla dzieci.
Ale po kolei – zamawiamy pizzę, mule, tarator, kebabcze, szopską, coś dla HD z frytkami. Pizza – mrożonka, choć AD wciąga wszystko. Mule zimne, tarator ciepły – odchodzę wk….ny, inaczej nie da się tego określić.
Jakieś 100 metrów dalej jest tawerna Balaton, klnę pod nosem - z fatalnego wyboru wyboru, choć niestety nie zawitaliśmy do Balatonu, w kolejnym odcinku dowiecie się dlaczego…
Pierwszy i ostatni raz tu jedliśmy, natomiast zawitaliśmy ponownie po kilku dniach podczas długiego, wieczornego spaceru – Zagorka, kieliszek rakiji, rachunek 5,2L, daję 50 -  kelnerka wydaje zwitek banknotów i coś pod nosem szepcze do barmana, wychodzę  (nigdy nie liczę )  tym razem przeczucie: za mało 5L, wracam i mówię „ 5L poproszę ale już”, bez słowa oporu wydaje brakującą kwotę. Rzucam na odchodne parę przekleństw po rosyjsku, kelnerka doskonale rozumie i chowa się na zaplecze...

bunkier na plaży
[Obrazek: 2015_08_17_03_03_17.jpg]

plaża
[Obrazek: WP_20150820_17_01_06_Pro.jpg]


plaża
[Obrazek: 2015_08_17_02_55_46.jpg]
ks. Tischner
„Prawdy są trzy: cała prawda, święta prawda i gówno prawda”
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Kamchija 2015 - przez peter - 20.07.2015 12:19:38
RE: Kamchija 2015 - przez Wawo - 20.07.2015 12:51:17
RE: Kamchija 2015 - przez peter - 20.07.2015 13:51:01
RE: Kamchija 2015 - przez Korba112 - 20.07.2015 14:24:53
RE: Kamchija 2015 - przez peter - 20.07.2015 14:32:01
RE: Kamchija 2015 - przez Korba112 - 20.07.2015 14:53:04
RE: Kamchija 2015 - przez bzyq_74 - 20.07.2015 14:56:50
RE: Kamchija 2015 - przez peter - 20.07.2015 14:57:55
RE: Kamchija 2015 - przez ew-cia - 20.07.2015 18:19:19
RE: Kamchija 2015 - przez peter - 20.07.2015 21:11:53
RE: Kamchija 2015 - przez peter - 11.08.2015 22:05:59
RE: Kamchija 2015 - przez igi123 - 11.08.2015 22:32:41
RE: Kamchija 2015 - przez dżek - 11.08.2015 22:44:18
RE: Kamchija 2015 - przez Bulgarius - 12.08.2015 00:27:41
RE: Kamchija 2015 - przez frytowski - 12.08.2015 06:36:43
RE: Kamchija 2015 - przez peter - 12.08.2015 06:45:03
RE: Kamchija 2015 - przez teresa - 12.08.2015 06:49:43
RE: Kamchija 2015 - przez frytowski - 12.08.2015 06:59:25
RE: Kamchija 2015 - przez bzyq_74 - 12.08.2015 07:42:12
RE: Kamchija 2015 - przez dżek - 12.08.2015 08:48:36
RE: Kamchija 2015 - przez mierzey - 12.08.2015 09:23:35
RE: Kamchija 2015 - przez Bulgarius - 13.08.2015 15:27:19
RE: Kamchija 2015 - przez bzyq_74 - 14.08.2015 18:28:29
RE: Kamchija 2015 - przez peter - 14.08.2015 21:15:58
RE: Kamchija 2015 - przez wojtekpl - 14.08.2015 21:24:01
RE: Kamchija 2015 - przez dżek - 14.08.2015 21:18:31
RE: Kamchija 2015 - przez frytowski - 15.08.2015 21:18:50
RE: Kamchija 2015 - przez frytowski - 16.08.2015 20:01:21
RE: Kamchija 2015 - przez mierzey - 16.08.2015 21:11:28
RE: Kamchija 2015 - przez dżek - 16.08.2015 21:24:11
RE: Kamchija 2015 - przez teresa - 16.08.2015 21:14:11
RE: Kamchija 2015 - przez mierzey - 16.08.2015 21:26:27
RE: Kamchija 2015 - przez peter - 16.08.2015 21:57:14
RE: Kamchija 2015 - przez Korba112 - 18.08.2015 17:29:42
RE: Kamchija 2015 - przez Wawo - 18.08.2015 17:52:29
RE: Kamchija 2015 - przez Bulgarius - 16.08.2015 21:59:30
RE: Kamchija 2015 - przez dżek - 16.08.2015 22:06:33
RE: Kamchija 2015 - przez bzyq_74 - 17.08.2015 05:33:33
RE: Kamchija 2015 - przez Bulgarius - 29.08.2015 14:28:51
RE: Kamchija 2015 - przez teresa - 29.08.2015 14:30:28
RE: Kamchija 2015 - przez Bulgarius - 29.08.2015 15:43:45
RE: Kamchija 2015 - przez teresa - 29.08.2015 15:47:01
RE: Kamchija 2015 - przez Bulgarius - 29.08.2015 15:49:17
RE: Kamchija 2015 - przez teresa - 29.08.2015 15:50:50
RE: Kamchija 2015 - przez peter - 04.09.2015 20:16:25
RE: Kamchija 2015 - przez dżek - 04.09.2015 20:19:15
RE: Kamchija 2015 - przez peter - 08.09.2015 21:17:54
RE: Kamchija 2015 - przez Bulgarius - 08.09.2015 22:12:27
RE: Kamchija 2015 - przez bzyq_74 - 08.09.2015 22:34:53
RE: Kamchija 2015 - przez peter - 09.09.2015 08:48:32
RE: Kamchija 2015 - przez peter - 10.09.2015 21:40:32
RE: Kamchija 2015 - przez bzyq_74 - 12.09.2015 14:31:29
RE: Kamchija 2015 - przez peter - 16.09.2015 21:59:47
RE: Kamchija 2015 - przez peter - 22.10.2015 19:39:21
RE: Kamchija 2015 - przez dżek - 22.10.2015 21:57:41
RE: Kamchija 2015 - przez peter - 23.10.2015 08:37:17
RE: Kamchija 2015 - przez mastika_fan - 23.10.2015 09:26:50
RE: Kamchija 2015 - przez peter - 23.10.2015 09:31:10
RE: Kamchija 2015 - przez teresa - 23.10.2015 09:47:10
RE: Kamchija 2015 - przez dżek - 23.10.2015 12:40:28
RE: Kamchija 2015 - przez Bulgarius - 31.10.2015 01:20:36

Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Sveti Vlas 2015 nunatak2 98 57,028 13.04.2017 20:16:29
Ostatni post: Bogdan
Big Grin Aheloy 2015 katze 65 31,140 18.08.2016 15:22:04
Ostatni post: teresa
  Moj Achtopol 2015 teresa 257 87,527 25.04.2016 21:46:29
Ostatni post: teresa
  Słoneczny Brzeg 2012, 2014 i 2015 jacek78 14 11,180 29.03.2016 21:30:07
Ostatni post: CarlosPL
  Obzor 2015 - 16.08-28.08 bzyq_74 79 47,509 16.03.2016 09:48:07
Ostatni post: bzyq_74
  Bułgaria - podejście piąte - Primorsko 16-28 lipca 2015 r. myszabe 72 50,993 14.02.2016 13:21:44
Ostatni post: myszabe
  Sozopol 2015 dżek 167 83,009 10.10.2015 11:41:48
Ostatni post: dżek
  Wakacje 2015 by Bulgaricus Bulgarius 9 5,968 11.09.2015 20:44:36
Ostatni post: Bulgarius
  Wakacje 2015 by frytowski - konkurs na tytuł wątku. frytowski 31 16,553 08.09.2015 20:43:54
Ostatni post: sikornik
  Relacja Mierzey Obzor 26.07.2015 - 08.08.2015 Bulgarius 195 81,135 22.08.2015 20:36:18
Ostatni post: peter

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości