22.09.2015 19:41:21
Ja zawsze uwielbiałem rower, teraz wprawdzie więcej biegam - bo tak wygodniej, ale rower to jest to.
Lata temu pedałowałem na kolarzówce, Romet Sport - byłem najszybszy na osiedlu.
Pod koniec lat dziewięćdziesiątych zrobiła się moda na górale, trochę się broniłem, niedługo. Góral wg mnie to najlepszy pomysł jaki mógł się przytrafić konstruktorom rowerów.
Las, góry... uwielbiam górala, byle to był dobry góral a nie taki co to tylko "wygląda".
W czerwcu podczas "downhillu" na Słowacji złamałem siodełko - nic mi się nie stało, ale 10km bez siodła - hmmm... pedałowato.
W październiku spróbuję wyskoczyć jeszcze w Beskidy..
Lata temu pedałowałem na kolarzówce, Romet Sport - byłem najszybszy na osiedlu.
Pod koniec lat dziewięćdziesiątych zrobiła się moda na górale, trochę się broniłem, niedługo. Góral wg mnie to najlepszy pomysł jaki mógł się przytrafić konstruktorom rowerów.Las, góry... uwielbiam górala, byle to był dobry góral a nie taki co to tylko "wygląda".

W czerwcu podczas "downhillu" na Słowacji złamałem siodełko - nic mi się nie stało, ale 10km bez siodła - hmmm... pedałowato.

W październiku spróbuję wyskoczyć jeszcze w Beskidy..
Pzdr
Marek

