25.09.2015 12:46:41
moje jest podobne. bardziej to przypomina jakieś repetytorium, niż właściwą naukę (i nie jest to złe - takie ciągłe wałkowanie podstaw powoduje, że w momencie wpuszczenia na głębszą wodę nie tracisz języka w gębie). akurat mówienie jak do dzieci jest spoko, to jest jednak kurs

