Trochę z przekory, ale niestety też dlatego, że samo morze. Chciałbym trochę powycieczkować wgłąb lądu, ale muszę jakieś 2-3 lata poczekać żeby to miało sens, bo ja jak zwykle z Malutką, ale nie narzekam, żeby nie było - gdyż że ponieważ najważniejsze jest dobre towarzystwo. Na dwie dłuższe wyprawy w roku może finansów nie starczyć, więc jest jedna + coś bliższego (często Słowacki Raj lub północno wschodnia (obecnie) Litwa).
To tyle offtopikka, pozdrowionka
PS. Mastika, masz rację
po części
To tyle offtopikka, pozdrowionka
PS. Mastika, masz rację
po części

