Спано поле (заслон)
Schron Spano Pole, położony 2050 metrów nad poziomem morza, składa się z 10 małych domeczków (w każdym jest miejsce na dwa łóżka), dwóch sporych namiotów i małej chatki, w której znajduje się bar.
![[Obrazek: Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20023.jpg]](http://ouh.home.pl/img/Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20023.jpg)
![[Obrazek: Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20024.jpg]](http://ouh.home.pl/img/Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20024.jpg)
![[Obrazek: Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20030.jpg]](http://ouh.home.pl/img/Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20030.jpg)
Na miejscu okazuje się, że domki są już zajęte, ale możemy spać w namiocie. Dla nas nie ma problemu, mamy śpiwory. W namiotach przygotowane są materace i koce.
![[Obrazek: Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20034.jpg]](http://ouh.home.pl/img/Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20034.jpg)
![[Obrazek: Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20029.jpg]](http://ouh.home.pl/img/Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20029.jpg)
![[Obrazek: Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20028.jpg]](http://ouh.home.pl/img/Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20028.jpg)
W barze dosiadamy się do grupy, która nas tu doprowadziła. Bułgarzy częstują nas rakiją z plastikowych butelek, oczywiście taką domowej roboty, o intensywnie żółtym kolorze. Tata kupuje u barmana dużą szklaneczkę rakii, żeby się odwdzięczyć. Przewodnik grupy trochę się krzywi, mówi że to spirytus. W plastikowym baniaku Bułgarzy wnieśli tu ze sobą świeże ogórki, pomidory, paprykę.
Przygotowują szopską sałatkę. Krają grubo pomidory, paprykę i ogórki razem ze skórką. Na koniec jedna z kobiet wyjmuje duży kawał sera i rozgniata go w dłoni prosto do naczynia. Na prymusie zaś smażą się na złocisty kolor omlety, które Bułgarzy jedzą przyprawiając je wcześniej delikatnie rozgniecionym ząbkiem czosnku. Na zewnątrz zaczyna się trochę przejaśniać. Ogrzewa nas teraz wpadające przez małe okienko słońce, a w oparach rakii rozwija się nieco podchmielona przyjaźń bułgarsko-polska.
![[Obrazek: Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20022.jpg]](http://ouh.home.pl/img/Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20022.jpg)
Późnym popołudniem idziemy zbadać nasz jutrzejszy szlak. Charakterystyczne dla gór Pirin są rozległe, piękne hale, poprzecinane żebrami wzgórz utworzonych przez lodowiec. Wspinamy się na jedno ze wzniesień i wychylamy nad przepiękną dziewiczą dolinkę usłaną soczyście zieloną trawą, przez środek której subtelnie, ale konsekwentnie toczy się szaro-błękitny strumyk. Nieco dalej dolina zasypana jest głazami i porośnięta kępami kosodrzewiny. Wracamy, gdy słońce już znikło daleko za górami. Na tle błękitno-granatowych, odległych pasm górskich świeci się zielona kosodrzewina, otaczająca nasze obozowisko.
Schron Spano Pole, położony 2050 metrów nad poziomem morza, składa się z 10 małych domeczków (w każdym jest miejsce na dwa łóżka), dwóch sporych namiotów i małej chatki, w której znajduje się bar.
![[Obrazek: Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20023.jpg]](http://ouh.home.pl/img/Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20023.jpg)
![[Obrazek: Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20024.jpg]](http://ouh.home.pl/img/Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20024.jpg)
![[Obrazek: Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20030.jpg]](http://ouh.home.pl/img/Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20030.jpg)
Na miejscu okazuje się, że domki są już zajęte, ale możemy spać w namiocie. Dla nas nie ma problemu, mamy śpiwory. W namiotach przygotowane są materace i koce.
![[Obrazek: Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20034.jpg]](http://ouh.home.pl/img/Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20034.jpg)
![[Obrazek: Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20029.jpg]](http://ouh.home.pl/img/Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20029.jpg)
![[Obrazek: Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20028.jpg]](http://ouh.home.pl/img/Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20028.jpg)
W barze dosiadamy się do grupy, która nas tu doprowadziła. Bułgarzy częstują nas rakiją z plastikowych butelek, oczywiście taką domowej roboty, o intensywnie żółtym kolorze. Tata kupuje u barmana dużą szklaneczkę rakii, żeby się odwdzięczyć. Przewodnik grupy trochę się krzywi, mówi że to spirytus. W plastikowym baniaku Bułgarzy wnieśli tu ze sobą świeże ogórki, pomidory, paprykę.
Przygotowują szopską sałatkę. Krają grubo pomidory, paprykę i ogórki razem ze skórką. Na koniec jedna z kobiet wyjmuje duży kawał sera i rozgniata go w dłoni prosto do naczynia. Na prymusie zaś smażą się na złocisty kolor omlety, które Bułgarzy jedzą przyprawiając je wcześniej delikatnie rozgniecionym ząbkiem czosnku. Na zewnątrz zaczyna się trochę przejaśniać. Ogrzewa nas teraz wpadające przez małe okienko słońce, a w oparach rakii rozwija się nieco podchmielona przyjaźń bułgarsko-polska.
![[Obrazek: Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20022.jpg]](http://ouh.home.pl/img/Wielcy%20Podroznicy%20w%20Bulgarii%20022.jpg)
Późnym popołudniem idziemy zbadać nasz jutrzejszy szlak. Charakterystyczne dla gór Pirin są rozległe, piękne hale, poprzecinane żebrami wzgórz utworzonych przez lodowiec. Wspinamy się na jedno ze wzniesień i wychylamy nad przepiękną dziewiczą dolinkę usłaną soczyście zieloną trawą, przez środek której subtelnie, ale konsekwentnie toczy się szaro-błękitny strumyk. Nieco dalej dolina zasypana jest głazami i porośnięta kępami kosodrzewiny. Wracamy, gdy słońce już znikło daleko za górami. Na tle błękitno-granatowych, odległych pasm górskich świeci się zielona kosodrzewina, otaczająca nasze obozowisko.
Bułgaria to raj dla górskich wędrowców

