15.01.2016 14:25:19
drugi od lewej, obok basmana. trochę za dużo spiny było, ale nie stałem już na dechach od ładnych kilku lat, grałem w jakimś worku z szerokimi długimi rękawami, co trochę jednak przeszkadzało i do tego miałem wrażenie, że wcześniej włożyłem głowę do wiadra z dżemem, więc taki trochę dyskomfort był
grunt, że coś słychać
grunt, że coś słychać

