24.01.2016 20:28:22
Przy stacji kolejowej w Kostencu jest budka z piwem, mały rynek, a niedaleko bankomat. Wypijam pierwsze piwo w Bułgarii – Szumensko, jest niestety nie bardzo zimne. Wypłacam lewa z bankomatu, dowiaduję się, o której będzie jutro rano autobus do Borowca i zaczynam załatwiać nocleg. Pytam w kiosku, pytam taksówkarzy. Jeden z nich mówi, że może nas zawieźć za 6 lewa do Kostenca -Wieś odległego o kilka kilometrów, znaleźć tam dla nas miejsce i jeszcze rano po nas przyjechać. Decydujemy się. Nocleg wypada w hotelu „Romantika” - przyzwoitym, dwupiętrowym pensjonacie. Płacimy po 10 lewa od osoby. Agnieszkom przez cały czas pożyczam pieniądze – oddadzą mi w Borowcu po wizycie w kantorze. Kolację robimy z zapasów z Polski, my z córką mamy jeszcze kanapki z autokaru, Agnieszki mają pasztet.
Rano taksówkarz rzeczywiście po nas przyjeżdża o umówionej godzinie. Jedziemy do Kostenca-Miasto, skąd zaraz mamy autobus do Borowca. Komunikacja autobusowa jest tu tania. Bilet z Kostenca do Borowca kosztuje na przykład 2,50 lewa, a jest to 30-kilometrowy przejazd.
Borowiec jest podobno wielkim ośrodkiem wypoczynkowym, ale go nie zwiedzamy, bo spieszymy się w góry.
Udaje nam się ominąć centrum, zaopatrujemy się tylko w jakimś malutkim sklepiku na peryferiach w kiełbasę oraz ser i ruszamy szybko w kierunku Musały, bo droga daleka. Kolejka na Jastrebec jest w remoncie, więc cóż, trzeba iść pieszo. Gdy w pewnym momencie przekraczamy górski potok, duża Agnieszka traci równowagę i wpada do wody, na co mała śmiejąc się mówi, że duża chodzi tak, jakby jej błędnik wlókł się kilka metrów za nią. Łatwo jej mówić, sama w zeszłym roku pracowała w Morskim Oku i wchodziła codziennie na Rysy.
Po około pięciu godzinach dochodzimy do schroniska Musała.
Później znalazłem dni i godziny kursowania kolejki.
Borowec – Jastrebec Śr.-Cz. 8:45-ca.16, Pt. -Nd. 8:45-ca.18, bilety w dwie strony 10 lewa.
A to był wtorek, czyli kolejka po po prostu miała wolne.
Rano taksówkarz rzeczywiście po nas przyjeżdża o umówionej godzinie. Jedziemy do Kostenca-Miasto, skąd zaraz mamy autobus do Borowca. Komunikacja autobusowa jest tu tania. Bilet z Kostenca do Borowca kosztuje na przykład 2,50 lewa, a jest to 30-kilometrowy przejazd.
Borowiec jest podobno wielkim ośrodkiem wypoczynkowym, ale go nie zwiedzamy, bo spieszymy się w góry.
Udaje nam się ominąć centrum, zaopatrujemy się tylko w jakimś malutkim sklepiku na peryferiach w kiełbasę oraz ser i ruszamy szybko w kierunku Musały, bo droga daleka. Kolejka na Jastrebec jest w remoncie, więc cóż, trzeba iść pieszo. Gdy w pewnym momencie przekraczamy górski potok, duża Agnieszka traci równowagę i wpada do wody, na co mała śmiejąc się mówi, że duża chodzi tak, jakby jej błędnik wlókł się kilka metrów za nią. Łatwo jej mówić, sama w zeszłym roku pracowała w Morskim Oku i wchodziła codziennie na Rysy.
Po około pięciu godzinach dochodzimy do schroniska Musała.
Później znalazłem dni i godziny kursowania kolejki.
Borowec – Jastrebec Śr.-Cz. 8:45-ca.16, Pt. -Nd. 8:45-ca.18, bilety w dwie strony 10 lewa.
A to był wtorek, czyli kolejka po po prostu miała wolne.
Bułgaria to raj dla górskich wędrowców

