02.02.2016 14:42:20
My też jeździliśmy na raz, z drzemką 2-3h na jakiejś stacji. Ale teraz uważam, że to nie ma sensu. My do granicy ze Słowacją mamy ok. 2h, więc wyjazd 4-5 rano i nocleg w połowie lub trochę za połową drogi jest dla nas optymalnym rozwiązaniem.
Ale jeżeli ktoś nie chce tracić dnia urlopu, to jest też inna opcja - wyjechać zaraz po pracy/szkole/co tam jeszcze i ciągnąć do godz. 23-24, tak żeby chociaż z 5 godzin się przespać.
W naszym przypadku dojechalibyśmy spokojnie w okolice Budapesztu (przez Serbię) lub w opcji rumuńskiej pod granicę HU/RO. Potem zostaje jakieś 12-15 godzin jazdy. Przyjazd podobnie jakbyśmy wyjechali rano i ciągnęli cały czas, a jednak jest się dużo mniej zmęczonym a co za tym idzie trasa przebiega bezpieczniej.
Ale jeżeli ktoś nie chce tracić dnia urlopu, to jest też inna opcja - wyjechać zaraz po pracy/szkole/co tam jeszcze i ciągnąć do godz. 23-24, tak żeby chociaż z 5 godzin się przespać.
W naszym przypadku dojechalibyśmy spokojnie w okolice Budapesztu (przez Serbię) lub w opcji rumuńskiej pod granicę HU/RO. Potem zostaje jakieś 12-15 godzin jazdy. Przyjazd podobnie jakbyśmy wyjechali rano i ciągnęli cały czas, a jednak jest się dużo mniej zmęczonym a co za tym idzie trasa przebiega bezpieczniej.

