02.02.2016 15:21:46
Powiem tak, jeździłem bez postoju na sen i jest to hardkor.
Dla tych co nie wiedzą jadę z okolic Siedlec a mianowicie Łuków, więc do granicy 360 kilosów.
Dwukrotnie jechałem z noclegiem ale dopiero w motelu Chanczeto parę kilometrów za Ruse w Bułgarii, Jazda ponad 20h do 22. potem nocleg, wyjazd pomiędzy 8 a 9 rano i jesteśmy na miejscu po południu.
Jak dla mnie pierwsze rozwiązanie to spore wyzwanie, jest do przeskoczenia.
Druga opcja też nie najlepsza, przynajmniej po dojeździe nie ma osób zmęczonych.
W zeszłym roku pierwszy raz samolot i to rozwiązanie najlepsze. Chyba że po drodze samochodem mamy plany co do zwiedzania.
Wtedy pozostaje kwestia urlopu.
Dla tych co nie wiedzą jadę z okolic Siedlec a mianowicie Łuków, więc do granicy 360 kilosów.
Dwukrotnie jechałem z noclegiem ale dopiero w motelu Chanczeto parę kilometrów za Ruse w Bułgarii, Jazda ponad 20h do 22. potem nocleg, wyjazd pomiędzy 8 a 9 rano i jesteśmy na miejscu po południu.
Jak dla mnie pierwsze rozwiązanie to spore wyzwanie, jest do przeskoczenia.
Druga opcja też nie najlepsza, przynajmniej po dojeździe nie ma osób zmęczonych.
W zeszłym roku pierwszy raz samolot i to rozwiązanie najlepsze. Chyba że po drodze samochodem mamy plany co do zwiedzania.
Wtedy pozostaje kwestia urlopu.

