04.02.2016 20:11:14
Nocnych nadal nie ma, rozkłady zaczęły się pojawiać raptem kilka lat temu, niekoniecznie wszędzie 
Kiedyś zapytałem wuja o rozkłady jazdy, odpowiedź padła "po pierwsze, na co to komu? Po drugie, po co to wieszać? I trzecie, autobus przecież przyjedzie, nie wcześniej, ale i nie później niż będzie"
"bardzo często, zwłaszcza na węższych ulicach kierowca widząc kolegę nadjeżdżającego z naprzeciwka dawał po hamulcach i stawał na środku ulicy. ten drugi robił to samo. panowie otwierali okienka i zaczynali rozmowę. ponieważ nie szło ich wyminąć, w związku z tym za oboma autobusami tworzył się sznurek aut. u nas wkurzenie byłoby pewnie niebotyczne a tam nawet nikt nie zatrąbił"
To się akurat nie zmienia

Kiedyś zapytałem wuja o rozkłady jazdy, odpowiedź padła "po pierwsze, na co to komu? Po drugie, po co to wieszać? I trzecie, autobus przecież przyjedzie, nie wcześniej, ale i nie później niż będzie"
"bardzo często, zwłaszcza na węższych ulicach kierowca widząc kolegę nadjeżdżającego z naprzeciwka dawał po hamulcach i stawał na środku ulicy. ten drugi robił to samo. panowie otwierali okienka i zaczynali rozmowę. ponieważ nie szło ich wyminąć, w związku z tym za oboma autobusami tworzył się sznurek aut. u nas wkurzenie byłoby pewnie niebotyczne a tam nawet nikt nie zatrąbił"
To się akurat nie zmienia

