Dobra dobra, Zbyszka już znacie.
Nie mogliście zgadnąć, no chyba że ktoś napisałby polaków.
Właśnie spotkaliśmy jak się później okazało wspaniałych przyjaciół z Częstochowy.
Poszukiwali noclegu, a na kwaterach podawali jakieś kosmiczne ceny.
Pokazaliśmy hotel Genesis, zobaczyli nasze studio i po jakimś czasie wynajęli studio pod nami.
Achtopol świecił pustkami, prawie nie było turystów.
Częstochowiacy wpadli do nas wieczorem, pogadaliśmy. Znali te regiony Bułgarii z wcześniejszych pobytów.
Zaplanowaliśmy parę wspólnych wyjazdów na okoliczne plaże o których będzie w następnych odcinkach.
Wracając do wspomnień, po zaprowadzeniu nowych znajomych do Genesis poszliśmy do miasteczka pospacerować deptaczkiem do portu, zahaczając w międzyczasie o sklep spożywczy.
W trakcie tego spaceru zjedliśmy małe co nieco tutaj.
Jeszcze nie raz ani nie dwa przychodziliśmy do tego punktu próbować ich wyrobów.
![[Obrazek: P7090624.jpg]](http://s6.postimg.cc/os71yeq29/P7090624.jpg)
Bardzo fajni i mili właściciele jak i obsługa.
Samo wyrabianie pizzy po prostu mega widok.
![[Obrazek: P7100630.jpg]](http://s6.postimg.cc/drbwtdxtd/P7100630.jpg)
Po zjedzeniu kawałków pizzy idziemy do sklepu celem zrobienia delikatnych zakupów.
Mały sklepik jakich wiele w Bułgarii, dość dobrze zaopatrzony.
Następne zakupy już zdecydowanie większe będziemy robili w Carewie kiedyś Miczurinie.
cdn.
Nie mogliście zgadnąć, no chyba że ktoś napisałby polaków.
Właśnie spotkaliśmy jak się później okazało wspaniałych przyjaciół z Częstochowy.
Poszukiwali noclegu, a na kwaterach podawali jakieś kosmiczne ceny.
Pokazaliśmy hotel Genesis, zobaczyli nasze studio i po jakimś czasie wynajęli studio pod nami.
Achtopol świecił pustkami, prawie nie było turystów.
Częstochowiacy wpadli do nas wieczorem, pogadaliśmy. Znali te regiony Bułgarii z wcześniejszych pobytów.
Zaplanowaliśmy parę wspólnych wyjazdów na okoliczne plaże o których będzie w następnych odcinkach.
Wracając do wspomnień, po zaprowadzeniu nowych znajomych do Genesis poszliśmy do miasteczka pospacerować deptaczkiem do portu, zahaczając w międzyczasie o sklep spożywczy.
W trakcie tego spaceru zjedliśmy małe co nieco tutaj.
Jeszcze nie raz ani nie dwa przychodziliśmy do tego punktu próbować ich wyrobów.
![[Obrazek: P7090624.jpg]](http://s6.postimg.cc/os71yeq29/P7090624.jpg)
Bardzo fajni i mili właściciele jak i obsługa.
Samo wyrabianie pizzy po prostu mega widok.
![[Obrazek: P7100630.jpg]](http://s6.postimg.cc/drbwtdxtd/P7100630.jpg)
Po zjedzeniu kawałków pizzy idziemy do sklepu celem zrobienia delikatnych zakupów.
Mały sklepik jakich wiele w Bułgarii, dość dobrze zaopatrzony.
Następne zakupy już zdecydowanie większe będziemy robili w Carewie kiedyś Miczurinie.
cdn.

