(17.02.2016 21:33:47)toudi158 napisał(a): Dzięki za odpowiedzi, właśnie takich oczekiwałem,
Tosho: masz rację, wolałbym być trochę wcześniej w Vlasie.
Ebyst: zmieniłem trasę, przed gilau coś zwariowało; dodałem przejazd nabrzeżem.
biil: chciałem wyjechać rano żeby nie tułać się za granicą po nocy. start gdzieś 07:00 myślałem o Gilau na 22:00, może zmienię trochę trasę na postój gdzieś o 23:00/24:00. Ogólnie będę miał zmiennika jednak nie chcę jechać bez spania, wracałem tak z Chorwacji i jest to nieodpowiedzialne- moim zdaniem.
https://www.google.pl/maps/dir/M%C5%82aw...134032!3e0
Witam
Jadę przez Słowację i Węgry bezwinietkowo.
Ja też zawsze robię nocleg w Gilau, mam podobnie jak Ty z miasta rodzinnego do granicy ze Słowacją 500 km a do Gilau 1000 km. Uważam że nawet jak jest 2 kierowców, 1000 km to wystarczająco długi odcinek jak na pierwszy dzień zwłaszcza że może być upał. Co innego jadący z okolic Lublina, Rzeszowa czy nawet Krakowa - oni mogą "pociągnąć" dalej pod Sibiu czy Pitesti.
W tym roku robię nocleg w Nadaselu koło Gilau bo w mojej ulubionej Willi Cionca nie było tyle miejsc w terminie mojego wyjazdu.

Jeśli chodzi o Twój przejazd przez Słowację i Węgry dokładnie tak samo jechałem pierwszy raz i powiedziałem sobie że juz tak nie pojadę więcej.
Teraz jeżdżę tak: z Bardejov na Presov ale w Kapusanach odbijam na Vranov nad Toplou, później drogą 79 przez Trebisov do granicy - Pacin .
Węgry - Pacin-Kisvarda-Vallaj. 106 km i Węgry przejechane
(lub jak mamy ochotę kupić wino to przez Tokaj - Nyiregyhaza-Satu Mare - trochę dalej ale ok 13-tej jesteśmy w winiarni a obok jest świetna knajpka gdzie można się zatrzymać na obiad)Przejście w Rumunii - Carei, później przez Zalau w okolice Gilau.
Możesz rozważyć wcześniejszy wyjazd z domu, ja wyjeżdżam o 1-2 w nocy wtedy ok 7.00 jestem na granicy słowackiej i ok 18-19-tej już na noclegu w okolicach Gilau ( można coś zjeść na ciepło i wypić Ursusa
)Na drugi dzień wyjeżdżamy dość wcześnie - ok.6.00 rano i dalej tradycyjnie do Giurgiu.
Dalej tak jak radził Ebyst: A2 do Warny i w Białej jestem ok.16-17-tej zależy ile się straci na moście
Przez Serbię nie jechałem ale nie mam zamiaru nadkładać kilometrów i kasy za autostrady w Czechach i Serbii za wątpliwe zaoszczędzenie czasu i zmęczenia - trzeba brać pod uwagę korki na granicy (Turki wracają na wakacje), "przetrzepanie auta" (znajomi 2 lata temu musieli wypróżnić cały bagażnik i 2 godzinne układanie misterne pod domem diabli wzięli - ponowne pośpieszne spakowanie na granicy - nomen omem - graniczyło z cudem

(17.02.2016 23:16:38)biil napisał(a):toudi158 napisał(a):biil: chciałem wyjechać rano żeby nie tułać się za granicą po nocy. start gdzieś 07:00 myślałem o Gilau na 22:00, może zmienię trochę trasę na postój gdzieś o 23:00/24:00. Ogólnie będę miał zmiennika jednak nie chcę jechać bez spania, wracałem tak z Chorwacji i jest to nieodpowiedzialne- moim zdaniem.
Nierealne - nie jedziesz autostradami. Czystej jazdy to jest jakieś 16 godzin, dodaj czas na jakiś obiadek po drodze, tankowanie, rozprostowanie nóg i roboty drogowe. 17 - 18 godzin to jest realny czas z lekkim zapasem. Czyli musisz wyjechać co najmniej o 5 rano.
Zgadza się bill - dokładnie tyle zajmuje mi podobna kilometrowo trasa

