12.03.2016 14:34:04
Mam dwie opcje, nie wiem którą wybrać, a na jedną się muszę zdecydować, bo chcę zarezerwować nocleg na trasie. Pomożecie? Wyjazd z Tarnowa rano przez granicę w Koniecznej, dalej bezwinietkowo Słowacja i teraz:
1. Przez Koszyce na Miszkolc, Debreczyn, Oradea, Kluż Napoka tutaj pierwszy nocleg
2. Bezwinietkowo przez Węgry na Satu Mare i dalej do Kluż Napoka i tutaj nocleg
W zeszłym roku pierwszy nocleg mieliśmy w Oradea, ale to trochę za blisko od startu, na drugi dzień zostaje za dużo drogi.
Drugi nocleg planuję już po Bułgarskiej stronie, albo Silistra (zaraz za promem) albo w okolicach Ruse (jeszcze nie wiem jak most będzie wyglądał w tym roku). W zeszłym roku jechałem przez Silistrę i było ok.
Pierwszy raz do BG w 2007r jechałem w ogóle bez noclegów, w nocy, masakra, nigdy więcej. Później (2009) jechałem z 1 noclegiem, już lepiej, ale drugiego dnia, na miejsce dojeżdżaliśmy późnym wieczorem, bardzo zmęczeni - szkoda dnia.
W zeszłym roku pierwszy raz jechaliśmy na 2 noclegi - dla mnie opcja najlepsza, bez stresu, bez gonitwy, bez zmęczenia, trzeciego dnia dojeżdżasz na miejsce ok 12.00-13.00 czyli prawie cały pierwszy dzień na miejscu przed Tobą. Niby opcja najdroższa, ale urlop zaczynasz już w dniu wyjazdu z domu, a nie dopiero wtedy, jak odeśpisz trasę na miejscu...
1. Przez Koszyce na Miszkolc, Debreczyn, Oradea, Kluż Napoka tutaj pierwszy nocleg
2. Bezwinietkowo przez Węgry na Satu Mare i dalej do Kluż Napoka i tutaj nocleg
W zeszłym roku pierwszy nocleg mieliśmy w Oradea, ale to trochę za blisko od startu, na drugi dzień zostaje za dużo drogi.
Drugi nocleg planuję już po Bułgarskiej stronie, albo Silistra (zaraz za promem) albo w okolicach Ruse (jeszcze nie wiem jak most będzie wyglądał w tym roku). W zeszłym roku jechałem przez Silistrę i było ok.
Pierwszy raz do BG w 2007r jechałem w ogóle bez noclegów, w nocy, masakra, nigdy więcej. Później (2009) jechałem z 1 noclegiem, już lepiej, ale drugiego dnia, na miejsce dojeżdżaliśmy późnym wieczorem, bardzo zmęczeni - szkoda dnia.
W zeszłym roku pierwszy raz jechaliśmy na 2 noclegi - dla mnie opcja najlepsza, bez stresu, bez gonitwy, bez zmęczenia, trzeciego dnia dojeżdżasz na miejsce ok 12.00-13.00 czyli prawie cały pierwszy dzień na miejscu przed Tobą. Niby opcja najdroższa, ale urlop zaczynasz już w dniu wyjazdu z domu, a nie dopiero wtedy, jak odeśpisz trasę na miejscu...

