(12.03.2016 15:40:10)tata napisał(a): Makej, lecisz więc na Koszyce - Tokaj - Nyigeryhaza - Satu Mare - Zalau?
Dokładnie tak jechałem pierwszy raz. Preszov- Koszyce drogą równoległą do autostrady.
Ostatnio jeżdżę jednak prze Vranov n/Toplou, Trebiszov, Satoraljaujhely i dalej jak napisałeś.
Moim zdaniem mniejszy ruch i nie ma kręcenia w Koszycach. Właściwie nie ma żadnego dużego miasta po drodze na Słowacji.
(12.03.2016 15:34:37)wkrak napisał(a):(12.03.2016 15:12:57)tata napisał(a): Cel - Byala. Silistra w zeszłym roku była ze względu na zakorkowany most w Ruse. W tym roku nie wiadomo jak będzie, więc też Silistrę biorę pod uwagę. Nigdy nie jechałem bezwinietkowo przez Węgry, ani przez inne przejście jak Oradea. Dlatego zastanawiam się czy w tym roku nie lecieć przez Satu Mare? Duża różnica? Chodzi mi o drogi, patrole z suszarkami, Tiry, itp.
Bezwinietkowo przez Węgry (od Tarnowa):
-Miszkolc-Debreczyn - równoległa do autostrady to prosta droga, częściowo teren zabudowany;
-Trebisov-Tokaj-Oradea, droga przez Tokaj jest pokręcona, ale można tu coś zjeść i kupić wino, reszta prosta;
-Tokaj-Satu Mare, można się pogubić w Nyiregyhaza;
-Trebisov-Kisvarda-Satu Mare, to są podrzędne pokręcone drogi;
Duży ruch w okolicach Debreczyna.
A nigdy nie jechałem z Satu Mare do Turdy, więc nie wiem, ale inni się wypowiedzą.
Jeżeli chcesz jechać przez 3 dni, to ustaw sobie jakieś zwiedzanie po drodze (jakieś cele) i to Ci ograniczy wybór trasy.
Przez Nyiregyhaza nie jest tak źle, jest obwodnica miasta nie trzeba przez centrum, wystarczy pilnować numerów dróg 38 potem obwodnica 36 i trafić na 41 by później 49 na Mateszalkę

