13.03.2016 20:18:55
A ja jak jadę 3 dni, to zwiedzam na maksa, czyli przyjeżdżam trzeciego dnia wieczorem. Albo wybrać samą jazdę i wtedy dwa dni z Krosna lub Tarnowa lub Krakowa (w moim przypadku). Ale ze względu na zwiedzanie nigdy nie jadę dwa dni. Dziwna jest ta połówka trzeciego dnia, jakoś stracona, ale mniejsza z tym. Chyba w osytatnich postach chodzi o to, jak przejechać sprawnie i bezwinietkowo przez Węgry i dalej sprawnie przez Rumunię.

