Słuchajcie a co myślicie o takim dojeździe:
Dzień 1-szy: Wyjazd w piątek późnym popołudniem/wczesnym wieczorem przejazd taką trasą, chciałbym zobaczyć wesoły cmentarz w Sapancie i przejechać wąwozem Bicaz by na wieczór (sobota) dotrzeć na nocleg w okolice Braszowa
Dzień 2-gi : Zaliczyć co się da w okolicach Braszowa (Rasnov, Bran, Sinaia, Sfinxul, Bucegi nie wiem ile dam radę wymieniłem co sobie zaznaczyłem jako warte zobaczenia) i wieczorem spacerek po samym Braszowie.
Dzień 3-ci: Wyjazd rano i przejazd następującą trasą po drodze przerwa zaliczenie Prajmer i błotne wulkany.
Zapewne w niedzielę wejście na zamki będę musiał odpuścić ze względu na ogromne kolejki...
Aha, nie napisałem. W Braszowie planuję dwa noclegi. Z soboty na niedzielę i z niedzieli na poniedziałek.
Dzień 1-szy: Wyjazd w piątek późnym popołudniem/wczesnym wieczorem przejazd taką trasą, chciałbym zobaczyć wesoły cmentarz w Sapancie i przejechać wąwozem Bicaz by na wieczór (sobota) dotrzeć na nocleg w okolice Braszowa
Dzień 2-gi : Zaliczyć co się da w okolicach Braszowa (Rasnov, Bran, Sinaia, Sfinxul, Bucegi nie wiem ile dam radę wymieniłem co sobie zaznaczyłem jako warte zobaczenia) i wieczorem spacerek po samym Braszowie.
Dzień 3-ci: Wyjazd rano i przejazd następującą trasą po drodze przerwa zaliczenie Prajmer i błotne wulkany.
Zapewne w niedzielę wejście na zamki będę musiał odpuścić ze względu na ogromne kolejki...
Aha, nie napisałem. W Braszowie planuję dwa noclegi. Z soboty na niedzielę i z niedzieli na poniedziałek.

