10.05.2016 17:09:45
Nie napiszę niczego odkrywczego - nie da się przewidzieć co będzie się działo na przejściu granicznym za tydzień, a co dopiero za miesiąc czy dwa. Jechaliśmy w ostatnią sobotę i na przejsciu w Kalotnie - jadąc z Serbii do Bułgarii - stało ok. 70 samochodów , jeździmy już kilka lat do Bułgarii ale tylu samochód to jeszcze na tym przejściu nie widzielismy. Padły szpetne słowa, ale otworzono kolejne bramki i po 40 minutach byliśmy w Bułgarii. Większość samochodów była z rejestracją bulgarską. Zawsze nastawiamy się na stanie na granicy, a jak się uda przejechać bez problemów, np. tak było w ubieglym roku na początku lipca - to jest się z czego cieszyć. A i jeszcze jedno trasę z Niszu do przejścia granicznego, dzięki nowemu odcinkowi drogi przejechaliśmy 20 minut szybciej niż do tej pory.

