(11.05.2016 12:09:52)mrozek napisał(a): [...]W tym roku BG po raz czwarty, więc i już jakieś doświadczenia są. Chciałem podzielić się alternatywą, której do tej pory nie widziałem w rozważanych przejazdach przez Serbię[...]
1. Jeżeli na M1 jest ciasno, odbijam na M5 w kierunku Dunaujavros i dojeżdżam autostradą do Bataszek. Piękna droga, pusto, bezstresowo.
2. Drogi, określiłbym to "wojewódzkie": 55 do Baja, później 51 do przejścia Hercegszanto - Backi Breg.
3. Przejście graniczne: z tych małych, czynnych 7-19; kilka samochodów w porównaniu do kilku godzin na Roszke. Standardowe pytania: gdzie
Mrozku, to ciekawa alternatywa, też ją testowałem, było to w sierpniu w 2012r. Jest wzmianka o tym przejeździe w mojej relacji .
Jedno sprostowanie: Przejście Hercegszanto - Backi Breg jest całodobowe, co wynika i z moich doświadczeń sprzed 4 lat i z aktualnej informacji tu.
Ale to jeszcze nic, mam zapisany log z tego przejazdu
, proszę bardzo:18.08.2012 - sobota, godz 10:20 start ze śląska.
czas | km | co
________________________________
11.40 | 64 | Cieszyn PL/CZ
12.10 |101 | Mosty u Jablunkowa CZ/SK
14.20-15.30 |b.d | obiad na Słowacji okolice Bańskiej Szczawnicy
16.30 |313 | Sahy, granica SK/H
19.00 -20.15 |582 | Kolacja na MOP-ie na autostradzie M6, wieczorna toaleta, dzieci ząbki myć i spać.
20.20 |590 | zjazd z M6 na drogę nr 55 w kierunku Baja.
21.15 |645 |Backi Breg wjazd do Serbii, byliśmy sami na granicy, odprawa trwała ok 3 min
22.40 |732 |Vrbas, wjazd na autostradę do Belgradu.
23.54 |825|Obwodnica Belgradu
00.17 |865| Jesteśmy za Belgradem na autostradzie.
Pzdr
Marek

