(24.05.2016 23:41:12)Hary66 napisał(a): Nie ma pojęcia którędy jechałem, ale droga była trudna, cuś jak Transfogarska prawieJa w takich sytuacjach używam czegoś co kupiłem jako "licznik rowerowy" a tak naprawdę to jest rejestrator GPS z licznikiem opartym na sygnale GPS - Holux GPSport GR-245 (mój jest stary, ale teraz jest dostępny GR-245+)
Rzucony gdzieś z tyłu (podłączony do ładowarki choć ma wytrzymywać do 28 godzin na baterii) rejestruje mi trasę przejazdu, którą potem na komputerze pokaże na tle Google Maps czy tam Google Earth.
Pokaże też drogę (raczej kierunek) do pozostawionego samochodu, jeśli się go zabierze z sobą...

Nie mam problemów "gdzie ja właściwie polazłem/pojechałem"

