(30.05.2016 08:45:10)tomkowski napisał(a): Plan jest taki: wyjazd w piątek wieczorem, tak by rano być w RO. Jakiś pokój w motelu/pensjonacie na cały dzień, i znów po południu/wieczorem do BG.
Na pewno będziemy się z żoną zmieniali za kierownicą.
Chcemy zajechać po prostu sprawnie i bezpiecznie. Jazda głównie nocą pozbawi nas pewnie wielu wrażeń widokowych - na to pewnie przyjdzie jeszcze czas z odrobinę starszymi dziećmi.
A co to za pomysł: jechać przez dwie noce i spać w dzień?
Jeżeli ktoś liczy na to, że dziecko lepiej zniesie trasę, bo się wyśpi w nocy, to się zgadza. Ale przecież od rana ktoś się dziećmi musi zajmować. I dorosły ma przerąbane.
Jazda w nocy z małymi dziećmi ma sens, ale nad Bałtyk, bo dorośli jakoś wytrzymają jedną noc i dzień bez spania.
Taka jazda nie jest "sprawna i bezpieczna".

