30.05.2016 11:01:23
tomkowski, ja tez zawsze jezdze z dziecmi, jezdzilem jak mloda miala roczek, a brat byl jeszcze w brzuchu (7miesiac), i jezdze teraz gdy mloda ma 8 lat a mlody 6...jezdzilem za dnia i w nocy i przez te lata opracowalem taki plan prawie doskonaly!!!
Wyruszamy z domu w sobote bardzo wczesnym rankiem (3-4) i jedziemy caly dzien i cala noc i bez spinania na miejscu jestesmy nastepnego dnia w godzinach rannych na miejscu!!
plusem tego jest to ze, ruszajac rano jestesmy wypoczeci!!! (ruszajac na noc co byc nie robil to i tak po calym dniu nawet lezenia jestes padniety i juz na start ruszasz zmeczony!!! no chyba ze normalnie pracujesz na noc i masz przestawiony zegar biologoiczny..), sobota to juz weekend i jest zdecydowanie mniejszy ruch - idealnie byloby ruszyc w niedziele, ale sytuacje na drogach czasem sie komplikuja i mozna np. miec pare h opoznienia i zaliczyc poranne poniedzialkowe korki!!! pozatym ruszajac z rana bez problemu mozesz przejechac caly dzien i kontynulowac jazde noca + ew. zrobic jakas drzemke jak sie poczujesz zmeczony...ja jak juz czuje ze potrzeba mi odpoczynku to zamieniam sie z zona, a ja ide na sam tyl spac (mam vana:-)
co do samych dzieci to wierz mi : dzieciaki jadac w samochodzie mimo dnia potrafia bardzo duzo przespac!! i dla nich nie ma generalnie roznicy czy to dzien czy noc - jazda dla nich jest zawsze ciakawa i ...zawsze meczaca :-) moim jak byli mali to jedyne co przeszkadzalo to plastikowe twarde foteliki - po paru godzinach jazdy niestety i one odczuwaly dyskomfoort i trzeba bylo jakis czas jechac bez fotelikow, a na grubej warstwie koca :-)
teraz juz sa starsze i jeszcza na samych podkladkach, ale problem nadal wystepuje, z tym ze po obnizeniu pasow i bez podkladek jest OK :-)
Wyruszamy z domu w sobote bardzo wczesnym rankiem (3-4) i jedziemy caly dzien i cala noc i bez spinania na miejscu jestesmy nastepnego dnia w godzinach rannych na miejscu!!
plusem tego jest to ze, ruszajac rano jestesmy wypoczeci!!! (ruszajac na noc co byc nie robil to i tak po calym dniu nawet lezenia jestes padniety i juz na start ruszasz zmeczony!!! no chyba ze normalnie pracujesz na noc i masz przestawiony zegar biologoiczny..), sobota to juz weekend i jest zdecydowanie mniejszy ruch - idealnie byloby ruszyc w niedziele, ale sytuacje na drogach czasem sie komplikuja i mozna np. miec pare h opoznienia i zaliczyc poranne poniedzialkowe korki!!! pozatym ruszajac z rana bez problemu mozesz przejechac caly dzien i kontynulowac jazde noca + ew. zrobic jakas drzemke jak sie poczujesz zmeczony...ja jak juz czuje ze potrzeba mi odpoczynku to zamieniam sie z zona, a ja ide na sam tyl spac (mam vana:-)
co do samych dzieci to wierz mi : dzieciaki jadac w samochodzie mimo dnia potrafia bardzo duzo przespac!! i dla nich nie ma generalnie roznicy czy to dzien czy noc - jazda dla nich jest zawsze ciakawa i ...zawsze meczaca :-) moim jak byli mali to jedyne co przeszkadzalo to plastikowe twarde foteliki - po paru godzinach jazdy niestety i one odczuwaly dyskomfoort i trzeba bylo jakis czas jechac bez fotelikow, a na grubej warstwie koca :-)
teraz juz sa starsze i jeszcza na samych podkladkach, ale problem nadal wystepuje, z tym ze po obnizeniu pasow i bez podkladek jest OK :-)

