No i to jest b. dobra decyzja. Jak macie być w Carewie w niedziele, to można spokojnym tempem z 2 noclegami zrobić tą trasę, robić tylko przerwy co ok. 2 godziny, albo w miarę marudzenia, trochę może wyprostować nogi w ładnych okolicznościach przyrody jak się zdażą. Pierwszy nocleg to pewnie jeszcze Węgry, albo początek Rumunii.
Co do 1 trasy to zależy o której wyjedziesz na A4 (Katowice - Kraków), może być różnie zwłaszcza na bramkach korki wtedy, można przez Jaworzno i wylatujemy przed Chrzanowem (za 1 bramkę nie płacimy). W Rumunii nie polecam drogi Carei - Tasnad (trzeba jechać wolno, bo są koleiny jak transzeje), spróbuj może przez Satu Mare. W Bułgarii z Szumen przez Karnobat, a nie przez Ajtos.
Na tej trasie jest też dość dużo noclegów przy drodze. Autostrady bezpieczniejsze wiadomo, tylko że nie ma się gdzie zatrzymać, oprócz wyznaczonych miejsc z parkingami.
Co do 1 trasy to zależy o której wyjedziesz na A4 (Katowice - Kraków), może być różnie zwłaszcza na bramkach korki wtedy, można przez Jaworzno i wylatujemy przed Chrzanowem (za 1 bramkę nie płacimy). W Rumunii nie polecam drogi Carei - Tasnad (trzeba jechać wolno, bo są koleiny jak transzeje), spróbuj może przez Satu Mare. W Bułgarii z Szumen przez Karnobat, a nie przez Ajtos.
Na tej trasie jest też dość dużo noclegów przy drodze. Autostrady bezpieczniejsze wiadomo, tylko że nie ma się gdzie zatrzymać, oprócz wyznaczonych miejsc z parkingami.

