Nie powielam tylko piszę z własnego doświadczenia. Jechałem przez Tompe akurat (chciałem ominąć Roszke).
Za nim się przebiliśmy na stronę Serbską minęło 4-5 godzin. Z powrotem na trasie stałem 5-10min (w Roszke).
Tak więc godzina przejazdu jest tu bardzo kluczowa jeśli chodzi o możliwe korki. Zaznaczam, że jechałem w samym szczycie sezonu.
Za nim się przebiliśmy na stronę Serbską minęło 4-5 godzin. Z powrotem na trasie stałem 5-10min (w Roszke).
Tak więc godzina przejazdu jest tu bardzo kluczowa jeśli chodzi o możliwe korki. Zaznaczam, że jechałem w samym szczycie sezonu.
