28.06.2016 22:29:12
Się normalnie dziś zgubiłem, jak jakaś ostatnia sierota, czy coś...
Diabelski Most chciałem zobaczyć. Dojechaliśmy autem do końca asfaltowej szosy, potem wymiękłem, piękne moje niskoprofilowe siedemnastocalowe alusy już wołały o pomoc.
Późno było, Młody głodny i marudny, nie chcieliśmy ryzykować spacerku - nie nie mam zielonego pojęcia jak stamtąd jest daleko. Starałem się jakoś z google maps wywnioskować, poległem.
Jak to jest daleko z końca asfaltowej drogi? Może uda mi się zrealizować to w inny dzień, prowiant, woda etc..
Pewno Orlin będzie wiedział... pomóż chłopie.

Diabelski Most chciałem zobaczyć. Dojechaliśmy autem do końca asfaltowej szosy, potem wymiękłem, piękne moje niskoprofilowe siedemnastocalowe alusy już wołały o pomoc.

Późno było, Młody głodny i marudny, nie chcieliśmy ryzykować spacerku - nie nie mam zielonego pojęcia jak stamtąd jest daleko. Starałem się jakoś z google maps wywnioskować, poległem.
Jak to jest daleko z końca asfaltowej drogi? Może uda mi się zrealizować to w inny dzień, prowiant, woda etc..Pewno Orlin będzie wiedział... pomóż chłopie.
Pzdr
Marek

