07.07.2016 09:14:17
Połowę Rumunii robiłem w nocy, rozjaśniło się dopiero gdzieś przed Sybin. Najbardziej dłużyła mi się trasa Kluż-Napoka - Satu Mare. Dodatkowo jest tam po drodze bardzo mało stacji benzynowych aby zatrzymać się na postój. Na szczęście tam nie tankowałem. To samo po stronie Węgierskiej, po drodze mijałem może tylko ze 2-3 stacje Shell, a tak to jakieś no-namy. Na granicy za Satu Mare okienko UE szło dużo wolniej niż All Passport, najpierw kontroluje Cię Policja Węgierska a potem Straż Graniczna. Na bramkach Rumuńskich nikogo nie było.

